Mieczysław Kwieciński
nie chcecie, to nie
1 obserwujący
70 notek
16k odsłon
274 odsłony

Czas na kij

Wykop Skomentuj9

Gdyby ktoś napisał czarną księgę (dla ilustracji przydatny byłby także czarny kryminał) o niezwykłych dokonaniach sędziowskiego stanu w III RP, to po lekturze z łatwością zauważylibyśmy, że właściwie nie ma granic prawa, których nie warto byłoby przekroczyć by wyczesać z insektów całą strukturę tej ‘nadzwyczajnej kasty’. W ostatnim okresie, poza szkodnictwem na platformie ściśle zawodowej, kasta wdaje się w politykę w roli, najlepszym przejawem właściwości której były sławetne słowa podsłuchiwanego Neumana ‘…sądy dzisiaj – ja ci gwarantuję – nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami. Żadnej. Przez rok nie zrobią ku*a nic. Będą prowadzić sprawy – i chj…’

Dopiero co wydane orzeczenie SN w sprawie KRS i Izby Dyscyplinarnej SN wskazuje, że co prawda orzekli próbkowo wyznaczeni półidioci polskiego rodowodu, ale pilnie zapewne monitorowana reakcja władz – jeśli po raz kolejny okaże się reakcją safanduły - spowoduje, że już i sama kol. Gersdorf ze swych wyżyn ciśnie śniegową kulą dla zasypania frontu sprawiedliwości na obywatelskim poziomie. To już jest nowa jakość, to ma prowadzić do paraliżu w konwencji hulaj dusza, prawa nie ma.

Nie wiem, jak komu – dla mnie nie ulega wątpliwości, że już dłużej nie ma co czekać z brutalnym wycięciem sparszywiałej tkanki sędziowskiego stanu. Nie jestem prawnikiem. Nie wiem, czy można to zrobić w oparciu o obecne przepisy, czy też odczekać na po dokonaniu szybkiego manewru z implementacją systemu np. niemieckiego. Wiem, że to, czy to - trzeba zrobić. W drugim przypadku dobrze byłoby o tym oficjalnie poinformować. Byłoby stabilizujące dla sędziowskiej gawiedzi, która, jak dotąd nie bardzo wie w co grać. W każdym wariancie zamierzonych zmian miałaby chyba sens zapowiedź obwieszczenia jakiegoś przemyślnego aktu abolicji w momencie, gdy już zostanie odzyskana kontrola suwerena nad władzą sądowniczą. Mogłoby to wpłynąć tonująco na postawę większości sędziów. Zauważmy bowiem, że aktywnych politycznie sędziów jest kilkudziesięciu, może kilkuset, co stanowi raptem kilka procent 10-tysięcznej armii, ale znaczna część tego towarzystwa, tuż po transformacji, w szczególności zaś w okresie 8-latki Tuska - żyła w owocnej symbiozie ze światem extra-liberalnej polityki, światem biznesu i światem kryminału.

O zamyśle wdrożenia ‘światłego’ systemu francuskiego, czy niemieckiego słyszałem w jakiejś audycji TVP, dwa, trzy dni temu. To byłby strzał w dziesiątkę. Nie wiem, czy to dziennikarski fajerwerk, czy przeciek.



Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo