Mieczysław Kwieciński
nie chcecie, to nie
0 obserwujących
60 notek
14k odsłon
362 odsłony

Czy Korwin-Mikke plecie głupstwa?

Wykop Skomentuj8

Opalikujmy trochę sprawę, w 'temacie' kontrowersyjnego wywiadu:

  1. Relacje z Rosją (jako Rosją!), jakie były i są:   

    a) Były, na osi czasu od 'kiedyś tam' do czasu I WS, konkretnie wybuchu rewolucji bolszewickiej. Dla tego okresu, chcąc pokusić się o jakąś ich ocenę na przestrzeni tych kilkuset lat, w aspekcie budzącym największe emocje - mianowicie przyczyn i skutków wymiany ciosów między obu narodami, trzeba by wziąć pod uwagę to, że mieliśmy na Kremlu własną załogę wojskową ale i to, że od tamtego okresu zaczęliśmy systematycznie rywalizować i - niestety - przegrywać z Rosją wyścig o przyszłość. Stało się to boleśnie widoczne w XVIII wieku. Zbierane przez Polskę cięgi, zakończone całkowitym rozbiorem kraju pomiędzy trzy państwa ościenne, miało miejsce na własne życzenie łajdackiej części ówczesnej elity narodu, z nikczemną kreaturą króla włącznie. Pojawienie się tego ścierwa w takich rozmiarach (skąd my to teraz znamy?) było niewątpliwie skutkiem funkcjonowania takich mechanizmów jak wolna elekcja, czy liberum veto. Tak, czy siak zostaliśmy włączeni do do budowanego imperium rosyjskiego, który to proces w optyce światowego porządku był poprzedzony zbudowaniem kilku innych imperiów. Portugalia, Hiszpania, Francja, Anglia, Holandia - na swoich ścieżkach 'rozwoju' rozlewały już wcześniej morza krwi podbijanych narodów i ich terytoriów, tworząc swoisty standard zachowań na arenie międzynarodowej. W okresie zaboru Rosja naraziła nas na ogromne straty, tłumiąc też rozwój biologiczny, w najbardziej dotkliwy sposób, mianowicie przez wyniszczanie zdrowej części narodowej elity. Ale korci mnie pytanie - czy gdyby oba powstania, Listopadowe i Styczniowe miały miejsce w zaborze pruskim, to straty byłyby mniejsze? W jakimkolwiek scenariuszu nie sposób było oczekiwać, iż bunt 'priwislanskiego kraju', obliczony na odzyskanie przezeń niepodległości spotka sie z ugodową - cokolwiek miałoby to znaczyć - reakcją rosyjskiego zaborcy. By to zrozumieć warto wspomnieć na nasze własne narodowe dzieje - wspominając np. bunt 'ukraińskiej czerni' Chmielnickiego, którego nie skwitowaliśmy polityczną wobec nich ofertą, lecz użyciem 'ognia i miecza'.  

   b) Obecny, dla odmiany, okres materii stosunków z Rosją (jako Rosją!), możemy datować poczynając go dopiero od r. 1992. Znaczy to, że okres od rewolucji bolszewickiej do r. 1992 nie wchodzi w rachubę. Wyjąwszy XX-lecie międzywojenne, były to bowiem stosunki oczywistej podległości Związkowi Sowieckiemu. Ale nie dawajmy sobie tutaj wmawiać, że Rosja i ZSRS to jest to samo! Skrajnie scentralizowanym Związkiem Sowieckim, w okresie od powstania tego zbrodniczego reżimu do objęcia władzy przez Chruszczowa w r. 1953 - nie rządzili przecież Rosjanie! Jako naród byli w równym stopniu jak inne narody ZSRS (z jeszcze bardziej tragicznym wyjątkiem Ukraińców) - ofiarami tego imperium zła! Jeżeli ktoś ma wątpliwości, to można przeczytać opinie Sołżenicyna i wskazywanych przez niego innych autorów, w tym Churchilla, przytoczone w nocie mkarwan'a 'Ciekawostki o Żydach',    

https://www.fronda.pl/blogi/ciekawostki-o-zydach/a-solzenicyn-o-udziale-zydow-w-rewolucji-bolszewickiej,17966.html  

Dla przykładu, dwa fragmenty:  

    "...W roku 1919 Tyrkowa-Wiliams, w książce, wydanej wtedy w Anglii, pisała: „Pośród bolszewickich „naprawiaczy” było bardzo mało Rosjan, to znaczy było mało ludzi przepojonych przez ogólnorosyjską kulturę i ukierunkowanych na interesy narodu rosyjskiego... Łącznie z jawnymi cudzoziemcami bolszewizm przyciągnął wiele zwolenników z liczby emigrantów, którzy już przeżyli wiele lat za granicą. Niektórzy z nich nigdy wcześniej nie przebywali w Rosji. Pośród nich było szczególnie wiele Żydów. Języka rosyjskiego prawie nie znali. Naród, nad którym zdobyli władzę, był im obcym, a oni czuli się jak zwycięzcy w podbitym kraju”. I jeżeli w carskiej Rosji „Żydów nie dopuszczali do żadnych stanowisk”, „szkoły i państwowa służba przed nimi zostały zamknięte”, to „w Sowieckiej Republice” wszystkie komitety i komendy zostały zapełnione Żydami. Często ci Żydzi zamieniali swoje żydowskie nazwiska i imiona na rosyjskie..."  

    "... W lutym 1920 roku w londyńskiej „Sunday Herald” (w artykule „Syjonizm przeciwko bolszewizmowi: walka o dusze żydowskich ludzi”) Winston Churchill pisał: „Teraz ta banda zwracających uwagę osobowości z podziemia dużych miast Europy i Ameryki złapała za włosy i gardło Rosjan i zrobiła się niezaprzeczalnymi panami ogromnego Imperium Rosyjskiego”.  

Oczywiście, nie sposób pominąc Gruzinów z super zbrodniarzem, Jakowem Dżugaszwilim (Stalinem) na czele. Mają też swój udział Łotysze no, i jakby inaczej nasi rodacy z 'krwawym Felkiem' Dzierżynskim.


Wracając do 'drugiego, obecnego' okresu stosunków z Rosją - możemy go datować, poczynając od r. 1992 (formalnego rozpadu ZSRS). Bilans stosunków dwustronnych nie jest dla mnie jasny: z jednej strony mamy ustępstwa Rosji, jak np.: wycofanie wojsk z Polski, zgoda na wystąpienie z RWPG, zgoda na wstąpienie do EU, zgoda na wstąpienie do NATO. Wcześniejsza jeszcze zgoda na proponowane przez Mazowieckiego rozliczenia obrotów wzajemnych w walutach wymienialnych (co wykołysało nas z rynku rosyjskiego na rzecz państw zachodnich) - niekoniecznie jednak była ustępstwem Rosjan, raz, ze nie mogli powiedzieć 'nie', dwa - mogło być tak: "skoro jesteście takie głupki, to proszę bardzo".  

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka