Wolny Tybet, wolne Chiny Wolny Tybet, wolne Chiny
62
BLOG

Berlin 1936 - Moskwa 1980 - Pekin 2008 (1)

Wolny Tybet, wolne Chiny Wolny Tybet, wolne Chiny Polityka Obserwuj notkę 1
AGNIESZKA DOMAŃSKA: „Berlin 1936 – Moskwa 1980 – Pekin 2008”. To jedno z haseł wymyślonych przez Ciebie w ramach działającej w obronie praw człowieka organizacji World Solidarity, której jesteś zresztą twórcą. Berlin, Moskwa... Zestawiasz tu igrzyska olimpijskie o wymownych datach i miejscach – jednoznacznie kojarzące się z krwawymi, ludobójczymi reżimami XX wieku, a zarazem symbolizujące ich obłudę, zakłamanie, wielką paradę skrywającą mord – z nowoczesnymi igrzyskami Anno Domini 2008. Igrzyskami ery globalizacji, wolnego handlu, nowych technologii, dynamicznego bogacenia się społeczeństw, swobodnego podróżowania, wolności jednostki, mediów, przejrzystości i tak dalej. Czy można w jednej linii postawić nazizm, sowiecki komunizm i Pekin? Czy takie porównanie, taki łańcuch skojarzeniowy to nie tak zwana lekka przesada? 

MICHAŁ ORZECHOWSKI: Trzeba by się przede wszystkim zastanowić, czy te państwa, które zostały wymienione: nazistowskie Niemcy, Rosja Sowiecka i Chińska Republika Ludowa, czy one mają ze sobą coś wspólnego, wspólny mianownik, jakąś zbieżną i łączącą je cechę? Okazuje się, że tak. Bo wszystkie trzy wymienione przez ciebie państwa to państwa totalitarne. 
Nikt nie ma wątpliwości, że III Rzesza, czyli narodowosocjalistyczne Niemcy, była państwem totalitarnym i zbrodniczym. Dziś nie ma też wątpliwości, że Związek Sowiecki był państwem totalitarnym, komunistycznym i zbrodniczym. No i nie ma najmniejszej wątpliwości, że Chińska Republika Ludowa jest państwem po pierwsze komunistycznym, po drugie – totalitarnym, po trzecie – zbrodniczym.
Na czym opieramy jako Komitet World Solidarity naszą ocenę? Po pierwsze: Chińska Republika Ludowa sama określa się jako państwo komunistyczne, jest to zapisane zarówno w preambule i samej konstytucji Chińskiej Republiki Ludowej, jak i w dokumentach partyjnych Chińskiej Partii Komunistycznej. 
Ostatni zjazd Chińskiej Partii Komunistycznej odbywał się przy dźwiękach komunistycznej Międzynarodówki, na tle czerwonych flag, gwiazd, młotów, sierpów i innych symboli komunistycznych. Tak więc jeżeli kraj nazywa sam siebie krajem komunistycznym, to można go nazwać krajem komunistycznym. To jeśli chodzi o płaszczyznę symboliczną i deklaratywną. 
Drugi poziom to jest poziom praktyki, bo mówiliśmy do tej pory o teorii. Oprócz wspomnianego deklarowania się przez ChRL jako państwa komunistycznego także z punktu widzenia systemu politycznego jest to system jednoznacznie totalitarny, komunistyczny: Chińską Republiką Ludową rządzi Chińska Partia Komunistyczna – jest to ewidentny system monopartyjny z rządzącą partią komunistyczną. W Chińskiej Republice Ludowej nie ma wolności politycznej, nie ma wolności mediów, nie ma wolności słowa, nie ma wolności zgromadzeń, nie ma wolności stowarzyszania się i wszystko to składa się na tę właśnie konstatację, że w ChRL panuje realny system totalitarno-autorytarny. Oczywiście są fasadowe partyjki, stowarzyszenia, Kościoły i wspólnoty, ale wszystkie takie pozornie niezależne organizacje kontrolowane są ściśle przez komunistów i ich tajne służby, co jest identyczne w formie i praktyce ze sztucznie tworzonymi fasadowymi organizacjami w PRL-u czy ZSRR.
Bo w Chińskiej Republice Ludowej praktyka polityczna wygląda właśnie w ten sposób, że jest cenzura mediów, jest cenzura polityczna, jest ograniczanie praw człowieka, opisują to i bezdyskusyjnie jednoznacznie potwierdzają wszystkie możliwe raporty organizacji międzynarodowych zajmujących się prawami człowieka, demokracją, wolnością na świecie, monitorowaniem wolności mediów. I nie dość, że wszystkie wspomniane organizacje i ich raporty tak właśnie to przedstawiają, iż sytuacja praw człowieka w ChRL jest zła, to nawet, co ciekawsze, sytuacja praw człowieka i wolności w ciągu ostatnich lat pogarsza się jeszcze bardziej z roku na rok. Więźniowie sumienia, więźniowie polityczni, więzieni za przekonania, za wyznawaną religię, za wyznawane poglądy, obozy koncentracyjne, obozy pracy, kilkadziesiąt milionów więźniów, z których znaczna część jest poddawana przymusowej pracy w obozach pracy, którzy praktycznie za darmo produkują znaczną część tych gigantycznych ilości produktów, które my tutaj, na Zachodzie, kupujemy, i nie tylko na Zachodzie, ale na całym świecie. Stąd m.in. te produkty mogą być takie tanie, bo są one po prostu wytwarzane przez praktycznych, rzeczywistych niewolników. 
Idźmy dalej: Przez samo państwo jest także praktykowane przymusowe usuwanie narządów, organów wewnętrznych od więźniów politycznych i więźniów sumienia, które oczywiście kończy się każdorazowo śmiercią takiego przymusowego dawcy.
Cała ta chora procedura zorganizowana jest w specjalnie zaprojektowanym systemie więziennych klinik transplantologicznych, gdzie łączone są obozy koncentracyjne, jednostki wojskowe i kliniki transplantologiczne. I są na ten temat różnego rodzaju opracowania i analizy, m.in. raport ‘Krwawe żniwa’ autorstwa Davida Kilgoura, byłego członka kanadyjskiego parlamentu oraz sekretarza stanu (odpowiednik naszego ministra spraw zagranicznych) ds. Azji i Pacyfiku w rządzie Kanady, oraz Davida Matasa, prawnika zajmującego się problematyką praw człowieka, którzy wspólnie sporządzili obszerne opracowanie dotyczące właśnie tej przymusowej transplantacji narządów. Co ciekawsze, w tym raporcie są podane przykłady, że przez długi czas w Internecie były nawet reklamowe strony internetowe tych ośrodków, gdzie wspomniane poszczególne centra więzienno-wojskowo-transplantologiczne konkurowały między sobą ceną! Na tych stronach zamieszczone były dokładne cenniki, a także widniały informacje, że potrzebny narząd w rodzaju nerki, wątroby czy rogówki oka będzie dostarczony np. w ciągu najdalej tygodnia od momentu zamówienia, co oznacza, że nikt bynajmniej tam nie czeka na np. ofiary nieszczęśliwych wypadków, tylko że mają pod ręką gotowe osoby, które w każdej chwili mogą pójść pod nóż. Na takich stronach były nawet zamieszczane zdjęcia co lepiej odżywionych osobników jako prezentacje, że są w obiecująco dobrym stanie i całkiem zdrowo odpasieni, no po prostu dobrze wyglądające osobniki hodowlane, które w każdej chwili z woli klienta zamawiającego organ mogą pójść pod nóż – przepraszam za te określenia, ale przedstawiam tylko, że właśnie tak to wygląda z punktu widzenia prezentacji takich klinik. A w rzeczywistości są to po prostu osoby, które mają wyroki śmierci z powodów politycznych czy wyznaniowych, a na których władze ChRL jeszcze zarabiają grube miliardy dolarów… 


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka