Jakiś czas temu otwarto wreszcie Lublin Plaza, czyli chyba największe centrum handlowe w Lublinie. Złote Tarasy to nie są, ale wreszcie to około 500-tysięczne miasto ma obiekt, który bez ironicznego uśmiechu można nazwać centrum handlowym. Lublin Plaza mieści się tuż obok cmentarza, a bezpośrednio na terenie zajętym niegdyś przez filię obozu koncentracyjnego na Majdanku. W "NIE" dziwią się, czemu tym razem środowiska żydowskie nie protestowały. Autor ukryty pod pseudonimem "Jan Kowalski" sugeruje, że obyło się bez najmniejszych protestów, ponieważ właścicielem spółki Plaza Centers, do której należy wiele tego typu obiektów w całym kraju, m.in. w Poznaniu, jest izraelskie konsorcjum. Na pocieszenie ofiary obozu przy ul. Lipowej być może doczekają się monumentu wewnątrz centrum handlowego. Mam nadzieję, że jakaś porządna gazeta ("Nasz dziennik", może "Gazeta Polska"?) podchwyciła temat, bo tym od Urbana to ja nie ufam i ogólnie ich nie lubię. Klną cały czas, co zdanie to jakiś bluzg leci, wszędzie tylko reklamy wibratorów i sekstelefonów z wibratorami, Sodoma i Gomora po prostu.
Z uwagi na to, że mam na razie wolny czas, wziąłem się m.in. za czytanie książek wyłącznie dla przyjemności. Teraz czytam "Michnikowszczyznę", oczywiście egzemplarz pożyczony. Mam już pewne refleksje, ale na dzień dzisiejszy doczytałem dopiero gdzieś do połowy, więc wstrzymuję się z jakimikolwiek opiniami do momentu ukończenia lektury i odłożenia ksiązki na ołtarzyk przyozdobiony zdjęciem Michnika z domalowanymi wąsami i prąciem na twarzy.


Komentarze
Pokaż komentarze