Jasiu żwawym krokiem maszeruje wśród cmentarnych alejek, niesie naręcz białych tulipanów. Zatrzymuje się przed znajomym, czarnym grobowcem. Patrzy na Twoje zdjęcie.
-Cześć babciu Inna- piśliśmy- uśmiecha się całą twarzyczką.
-Sto lat, sto lat- śpiewa.
Nie wiem, śmiać się czy płakać? Dzisiaj skończyłabyś 75 lat. Skończyłabyś, gdybyś trzy lata wcześniej nie odeszła. Trudno wyjaśnić mojemu 2,5 rocznemu wnukowi, kim jesteś. Jego świat jest jeszcze bardzo prosty, poukładany. Jest mamusia, tatuś, lala - maleńka siostrzyczka , dziadziuś i babcia. Już tłumaczenie, że Ci rzadko widziani / bo mieszkajacy za granicą/ dziadkowie - to też babcia i dziadziuś - budzi jego sprzeciw.
-Nie, to jest babcia a to dziadziuś - mówi, pokazując na nas.
Nie doczekałaś mamuś urodzin Jasia, mimo że w ostatnich dniach Twojego życia , trzymając Cię za rekę, opowiadałam , jak to będziemy go obie woziły w wózeczku, chodziły z nim na spacery.Nie doczekałaś tego.
Często przychodzę z Jasiem do Ciebie.
-Kto to ?- pyta, patrząc na Twoje zdjęcie.
-Babcia- odpowiadam.
-Nieeeeeee- Jasiu krzywi bużkę.
-Co ona tu robi ?
-Śpi- odpowiadam.
Mój wnuk długo mysli.
-To babcia Inna - mówi.
-Śpij, pa, pa Babciu Inna-pa,pa.
Widzisz to , prawda mamo, widzisz ? I to Cię cieszy. Cieszysz się tym moim szczęściem, które daje mi ten szkrab. Cieszysz się że tak często tu z nim przychodzę , że opowiadam mu o Tobie. Wtedy czuję że jesteś z nami. Ale Ciebie nie ma, już trzy lata życie toczy się bez Ciebie.
Mój dom, jak zawsze gwarny, pełen ludzi, śmiechu,szczególnie w okresie Świąt. Ale śmieje się w nim już ktoś inny. Ciągle mam wyrzuty sumienia, poczucie winy. To nie tak miało być. Wiem mamo, że nie wszystko Cię cieszy, wiem......


Komentarze
Pokaż komentarze (2)