469 obserwujących
1719 notek
4720k odsłon
6363 odsłony

Zrozumcie, my się po prostu boimy

Wykop Skomentuj309

Obserwuję dużą radykalizację zwolenników PiSu, każdy, łącznie ze mną ma jakieś pretensje do partii na którą głosowali w ostatnich wyborach. Która odniosła wielki sukces, bo ma większość w Sejmie mimo tego, że weszły dwie nowe partie i żaden efekt d'Hondta nie miał z tą większością nic wspólnego.

Skąd to się wzięło?  Moja ostatnia notka miała tytuł "Zmęczenie". Ale gdyby tylko to! Ostatnio PiS popełnia błąd za błędem, jakby miało cztery lata błogiego spokoju w Sejmie. Ale przecież tak nie musi być i tego wszyscy z prawego, lewego skrzydła zwolenników PiSu się obawiają. 
Bo do wyborów prezydenckich pięć miesięcy. To naprawdę nie jest dużo, zwłaszcza, kiedy odejmie się okres świąteczny (tak, to jest na szczęście także wyciszenie sporów, każdy jest zajęty wszystkim, tylko nie polityką). Przypominam, że Andrzej Duda zwyciężył w II turze wcale nie tak wielką przewagą głosów. Opozycja przerobiła lekcję i szuka najlepszego kandydata i patrząc na wyniki do Senatu będzie CAŁA wspierała w drugiej turze kontrkandydata PAD. A nie wiem, jak oni to robią, bo jednak w demonstracjach bierze udział niewielka liczba ciągle tych samych osób, ale do wyborów chodzą stadnie. Zwłaszcza, jak widzą, że mogą zdobyć już nie ważny przyczółek, ale sam Pałac Prezydencki. A z nim BBN, wpływ na wojsko, na nominacje sędziowskie, na urzędy, na wystąpienia w kraju i za granicą, na wetowanie wszystkiego, co PiS zechce wprowadzić.

Już mamy przedsmak - bezczelne wystąpienia Czarzastego - wicemarszałka Sejmu wybranego głosami PiSu. Byli tacy, co nie głosowali, w tym mój poseł Małecki i Prezes. Reszta lata po mediach i pyszczy jak Tarczyński, ale głos komuchowi dała. I niech nikt nie mówi, że takie są układy - nie, można było żądać od SLD innego kandydata.

A pani Biejat w komisji do spraw rodziny? Teraz mówi się, że to był błąd. Dwa tygodnie temu tego nie widzieli?

Dzisiaj słyszę, że ustalenia z panem Banasiem były inne. Miał się podać do dymisji, ale "dobrowolnie", a nie po komunikacie o wezwaniu go na dywanik. Nie wiem jak naprawdę było, czekam jeszcze do środy. Może jednak przemyśli sprawę, jeśli nie to "PiS, mamy naprawdę DUŻY problem".

Ja wiem jedno. Zrobię wszystko, co mogę, aby zmobilizować sąsiadów do głosowania na PAD. Ale przecież to garstka. Jeśli przegra to nie muszę wyjeżdżać w Bieszczady. Jestem na wsi, zajmę się na pełny etat Akcją Katolicką, świetlicą, seniorami. Wyłączę telewizor, aby nie słuchać pani Kidawy - bo to ona chyba nam grozi. Na pewno nie pójdę na następne wybory, bo samo 500+ dla mnie trochę za mało.

Wykop Skomentuj309
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka