Pamiętacie akcję PZU "Stop wariatom drogowym" ? I oburzenie psychiatrów ?
"To skandal - mówi prof. Aleksander Araszkiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i założyciel Stowarzyszenia na rzecz Przeciwdziałania Wykluczeniu Społecznemu osób z Zaburzeniami Psychicznymi."
Później był apel psychiatrów i PZU wycofało się z akcji chociaz billboardy wisiały w całej Polsce i nakręcono spoty telewizyjne.
Jestem ciekawa gdzie oni teraz są? Gdzie są wszyscy psychiatrzy, psycholodzy i psychoterapeuci ? Bo oczywiście można się oburzać ( to nie tylko zwolennicy PISu ale tzw porządni ludzie), można się cieszyć ( przeciwnicy polityczni i wszelka swołocz), można wzruszać ramionami - co to mnie w końcu obchodzi?
Ale należy popatrzeć na sprawę nie przez pryzmat pojedynczej osoby i nie przez pryzmat polityczny. Coraz więcej osób ma problemy psychiczne, leczy się z powodu depresji, uzależnień. W telewizji programy typu "zobaczcie nas" i przykłady jak radzą sobie z trudem, ale jednak schizofrenicy.
Przy każdej katastrofie, wypadku, powodzi, pożarze słyszymy komunikat - rodzinom ofiar została udzielona pomoc psychologiczna. Czy teraz ludzie będą się zastanawiać - może nie należy z niej korzystać bo nie będę mógł stanąć przed sądem jako świadek, oskarżyciel posiłkowy?


Komentarze
Pokaż komentarze (28)