Norwegia i Anglia. Co je łączy? Kompromitacja policji.Jak działa policja w Polsce każdy wie,ale ja przynajmniej sądziłam, że gdzie indziej jest lepiej.Jak widać jest jeszcze gorzej.
Polacy też mają przepisy, procedury ale olewają je totalnie.W zwykły dzień jak co dzień jest to groźne, jednak w sytuacjach nadzwyczajnych może uratować wiele istnień ludzkich, o mieniu nie wspominając.
Norweski morderca dzwonił kilkakrotnie do policji.Policja potwierdza przyjęcie przynajmniej dwóch telefonów. Może gdyby ktoś myślący odebrał i porozmawiał przez chwilę do dalszych morderst by nie doszło? A nawet gdyby Breivika nie przekonał, to te 5 minut przerwy w strzelaniu oznaczałoby 5 ofiar mniej?
A Anglia? Kto by myślał, że w mieście gdzie każdy krok obywatela śledzą kamery może dojść do takiego bezhołowia? Że dopiero powrót-spóźniony - premiera skutkuje nadaniem dodatkowych uprawnień policji? No i o jakich dodatkowych uprawnieniach mowa? Naprawdę policja nic nie może? Skoro mogła zastrzelić Duggana to nie mogła reagować kiedy podpalano, grabiono? A gdzie jakiś sztab antykryzysowy? Też na urlopie?
Mam swoje zdanie na ten temat, ale zachowam dla siebie.Mam nadzieję, że w następnej stolicy europejskiej nie dojdzie do innych, nadzwyczajnych wypadków.Może faktycznie to "wszystko z nudów wysoki sądzie". My żyjemy w ciekawym kraju, nuda nam nie grozi.Może dlatego tu tak spokojnie?
1286
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (19)