Nie rozumiem w ogóle tej dyskusji o e-mailu wysłanym przez Niewiadomokogo. Pani Kempa zrobiła co mogła zrobić - w 13 minut nadesłała sprostowanie, GW i TVN24 dalej biły pianę (sprostowanie było dopiero w tekście, tytuły sugerowały to, co oszust przesłał). Pan Schetyna sprawdził, że nikt nie włamał się do skrzynki sejmowej, pan Żelichowski sugeruje, że to świętokrzyski PIS, głupot wypisanych przez pana Libickiego nawet nie przeczytałam do końca.
A ja? Ja się zastanawiam nad działalnością PAPu. Już raz o tym pisałam, chodziło o sprzedaż broni libijskim powstańcom.
Wcześniej prezes Paciorkowski wsławił się tym, że zakazał (po interwencji Arabskiego) swojemu dziennikarzowi zadania pytania Premierowi.
O 19 TVN ma pokazać jak łatwo jest podszyć się pod inną osobę wysyłając e-mail. Wiem, bo kilka razy to widziałam, jak dopiero po pewnym czasie nowy polityczny bloger staje się Zielonym - bo admini sprawdzają. Czy nie stać na to PAP?
I czy bez sprawdzenia poda informację "Prezydent wypowiedział wojnę Syrii" bo właśnie przyszedł e-mail z "jego kancelarii"? Strach się bać
PS Nowy rzecznik PO mówi - pani Kempa przekracza granice smieszności oskarżając rząd. A to nie jest spółka w 100% należąca do skarbu państwa?


Komentarze
Pokaż komentarze (119)