Spokojnie przeżyłam kilka tekstów o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad...to znaczy kto będzie najlepszym kandydatem prawicy na prezydenta.Ale dzisiaj administracja powiesiła ankietę na ten sam temat.Ja rozumiem, sezon ogórkowy, ale przecież tyle się dzieje.Naprawdę nie macie już o czym pisać?
Ja pamiętam wszystkie wybory w III RP ale przypomnę może dwa ostatnie. I potrafię bez wyszukiwarki umiejscowić w czasie - bo właśnie byłam na wsi kiedy wybuchła sprawa Jaruckiej.Nie wiem czy było warto - Jarucka 1,5 roku w zawieszeniu , Miodowicz do końca życia w dalszych rzędach.A prezydenturę i tak wygrał Lech Kaczyński.
Ale przypominam - to było na trzy MIESIĄCE przed wyborami, nie na trzy lata!
O ostatnich wyborach nawet nie ma co wspominać - nie tylko Lech Kaczyński ale także Jerzy Szmajdziński- czyli dwóch kandydatów zginęło w Smoleńsku.Na pół roku przed planowanymi wyborami.
Nawet w tzw dojrzałych demokracjach trzy lata to szmat czasu, a u nas?
Przecież nawet nie wiadomo kto będzie w nich startował! Pan Tusk o Unii może zapomnieć, zwaszcza, że niedługo nawet Unii może nie być. Może pozazdrości Komorowskiemu żyrandola i sam wystartuje? Już mówi, że pieniędzy na kampanię nie da.I zamiast nadmiaru kandydatow z naszej strony może być nadmiar ze strony Platformy. O innych partiach już nie wspominam.
Ja już swoje zdanie wyraziłam - kiedy pan Czarnecki "pielgrzymowal" do stóp Prezesa.Trzeba się zająć sprawami najważniejszymi dla obywateli tu i teraz.Podobno PIS ma przedstawić program na jesieni. Mam nadzieję, że w trochę krótszej formie niż ostatnio.Ja w każdym razie następny tekst poświęcę swojemu programowi.Zobaczymy na jesieni ile wspólnych punktów się znajdzie. Na 100% nie liczę, ale 60% mi wystarczy
3100
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (56)