Ja się nie czepiam tego, że LOT wyleasingował dreamlinery. Oczywiście upadająca firma mogłaby szanować pieniądze, ale może wyliczyli, że przyniesie to oszczędności. Bo sam prestiż jeśli nie jest przeliczany na forsę w tabelkach księgowych się nie mieści.
Ale kiedy samolot leciał do Chicago zastanawiałam się po co? Inne stały już uziemione, ale LOT wiedział lepiej - "jego" egzemplarze może i mają co i rusz drobne usterki, ale to "choroby wieku dziecięcego". No i z akumulatorami wszystko jest ok. Do głowy im nie przyszło aresztowanie w Stanach. Do tego bezczelnie kłamią na konferencji - podjęliśmy decyzję...Jaką decyzję podjęliście? Nie mieliście wyboru - chyba porwać samolot byłoby trudno? Do tego z pasażerami?
No i mamy co mamy. Zamiast na naszym podwórku, czyli na Okęciu, samolot stoi na płycie chicagowskiego lotniska - co kosztuje. Jak wygląda umowa nie mam pojęcia ale nawet jeśli jakieś pieniądze uda się wyszarpać to nie dziś ani jutro. Do tego czasu pewnie LOT zbankrutuje, bo podobno Premier niezbyt zachwycony "pożyczką" 400 milionów. Nie wierzę, że nic nie wiedział, minister raczej nie nosi przy sobie w charakterze drobnych takiej sumy.
No i tak się rozglądam co ostatnio z pompą zostało otwarte, zbudowane, kupione. Bo im większa pompa tym większy obciach. Najpierw linie AG - cała gdańska PO ciągnęła samolot, potem Narodowy Dach, lotnisko w Modlinie, teraz witany chlebem i solą przez Pierwszą Damę i wszystkie media dreamliner.
Cieszę się, że tunel nie otwarty, podobno pęka Wileńska i błagam - jak już zdecydujecie się otworzyć to po cichutku. Po prostu w nocy zmieńcie oznakowanie i zlikwidujcie objazd. Wtedy odważę się jeździć.
Jak na otwarciu będzie HGW a święcić będzie abp Nycz dalej będę jeździła na Żoliborz przez miasto.
2887
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (107)