Byłam u Znajomych na kolacji - pozdrawiam! No i się trochę zawstydziłam. My tu na paluszkach - bez tryumfalizmu, to tylko sondaże, do wyborów jeszcze dwa lata, wszystko się może zdarzyć...każdy może wpisać co chce.
A tu Pan Domu - żaden działacz, poseł czy dziennikarz - mówi: Cieszę się!
No to i ja przy sobocie i niestety przy domowej robocie (odrywam się jak mogę pod byle pretekstem) postanowiłam napisać tę notkę.
Dzisiaj nowy sondaż - Platformie poleciało o 5%, PISowi wzrosło o 3%. Co z tego, że nie wierzę w sondaże? Ale "paczę" i widzę co się dzieje naokoło. Coś się przełamało, coś się zmieniło. To po prostu jak reakcja łańcuchowa - zachodzi wtedy kiedy masa krytyczna jest przekroczona. Już widać, że jest. Od poniedziałku znowu zaczniemy się zastanawiać jak zrobić, aby ta reakcja dała nam energię i była przez nas kontrolowana a nie wybuchła wszystkim w twarz i zostawiła opad radioaktywny. Dzisiaj, jutro - cieszmy się chwilą! Na zmartwienie zawsze będzie czas.


Komentarze
Pokaż komentarze (63)