Notki Ojca omijałam szerokim łukiem. Kiedy jeszcze komentowałam - zawsze nazywałam go panem Mądelem. Przed jego wywiadem w TVN24, po wywiadzie napisano wiele notek. Nie mam zamiaru pisać w co wierzę, w co nie. Nie chcę nawet potępiać mediów - one upadły już tak nisko, że można co najwyżej sięgnąć po wyłącznik. Ale tak, obejrzałam ten wywiad, bo jednak notki to co innego, a zobaczenie człowieka na własne oczy i wysłuchanie go - co innego.
Na pewno ojciec Mądel jest osobą głęboko zaburzoną. Potrzebna mu jest dobra terapia, ale podstawowym warunkiem jest jego własna decyzja - że chce jej się poddać i jej nie przerwie po kilku dniach, tygodniach.Więc mu życzę z całego serca aby wstąpił na tę drogę i by osiągął cel - czyli spokój serca.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)