To powinno się to potoczyć w ten sposób .Pan Seremet publikuje listę nagrań (bo nagrań wszystkich nie ma, ale podobno w notesie są zanotowane nazwiska nagrywanych) Oczywiście chodzi jedynie o nazwiska polityków. Premier usuwa ich wszystkich ze stanowisk - z zachowaniem pensji do końca kadencji. Bo członkowie rządu nie mogą być szantażowani!
Pan Belka i pan Sienkiewicz natennatychmiast przed Trybunał Stanu.
Małe pranie w służbach. Tak, nie da się chronić polityka wbrew jego woli. Ale służby powinny pokazać pismo, w którym zwracają politykowi uwagę, że służbowe rozmowy przeprowadza się w gabinecie ministerialnym a nie lata z ozorem po mieście. Nie mają tzw dupokrytki? Powinni wylecieć, bo służby nie są od robienia dobrze politykom, ale od służenia państwu.
Dziennikarzopodobny Lis pisze o "prawdziwych aferach" w innych krajach. Czyli o politykach w więzieniach, o bunga-bunga i o kochankach. Kochanki - o ile nie są to kochanki Świętych Prawicowców - nie interesują mnie wcale. Polityków w więzieniach pewnie by się trochę znalazło i naszych - gdyby tylko sądy działały normalnie i nie umorzały, przewlekały spraw. W innych krajach już samo zapłacenie kartą slużbową za rozmowy o d...maryni by wystarczyły za aferę. U nas nawet afera przez duże A nie jest żadną aferą
No, ale ponieważ państwo jest tylko teoretyczne to wszystko się rozejdzie po kościach. Bo przecież nic się nie stało, prawda?



Komentarze
Pokaż komentarze (80)