466 obserwujących
1712 notek
4693k odsłony
1262 odsłony

Dlaczego jestem z Nią?

Wykop Skomentuj57

Na te piękne majowe dni dostałam prezent od Trójki - już kiedy usłyszałam jaka piosenka uzyskała drugie miejsce w Polskim Topie Wszechczasów wiedziałam....doczekałam wreszcie Obywatela GC z jego "Nie pytaj o Polskę". Głosowali słuchacze i jak widać oni odbierają podobnie jak ja. Polska to nie jest państwo, jak sugerowali w swoich wypowiedziach posłowie Nowoczesnej promując na TT "Nowoczesny patriotyzm" .

Patriotyzm jest bez przymiotnikowy. Kiedy się kogoś kocha, nie stawia się warunków - kocha się takiego, jaki jest. Podobnie z Ojczyzną - można  kochać, tęsknić do Niej nawet, kiedy ktoś się urodził na obczyźnie. Pamiętam z czasów zbierania podpisów w 2010 Anglika w wieku ok 50 lat, który rozmawiał ze mną na Krakowskim - przyjechał się rozejrzeć, bo planował przeniesienie do Ojczyzny swojego ojca, Polaka.

Spotykam też Polaków przyjeżdżających na różnego rodzaju uroczystości do Polski z odległych krajów Tak się ułożyły ich losy, wyjechali z rożnych powodów, w różnym czasie, teraz trudno im się zdecydować na powrót, ale żyją cały czas sprawami Polski. Dobrze, że Dzień Flagi to także Dzień Polonii. Teraz jest moda na polskość - z czego się cieszę - ale to Polonia w czasach zachłyśnięcia się Zachodem przechowywała polskie pieśni i tańce. 

Polska to też Kościół, nierozerwalnie związany z Ojczyzną. To w nim Polacy mieli zawsze oparcie -  w czasach zaborów, i w czasie komuny i w czasie stanu wojennego. Rozumie to każdy nawet nie wierzący, ale myślący i nigdy nie kpi z wiary. Boli mnie, gdy byli opozycjoniści, którzy chronili się w kościołach, przemawiali w nich do Polaków, teraz robią wszystko, by go zniszczyć. Pomijając wszystko to po prostu czarna niewdzięczność.

No i na koniec "europejczycy". Ich końskie okulary mnie po prostu śmieszą. To, do czego dążą po prostu NIE ISTNIEJE. Nawet w najmniejszej wsi są ludzie, którzy byli lub są jeszcze za granicą. Dlatego wyjeżdżają tam na krótko ich rodziny i po prostu WIDZĄ. Nasz patriotyzm objawiający się od czasu do czasu morzem biało-czerwonych flag z okazji świąt państwowych, demonstracji czy wydarzeń sportowych to nic w stosunku do '"faszyzmu i nacjonalizmu"  w innych krajach. Nie zauważyłam tam żadnych europejczyków - barwy UE wiszą czasami z obowiązku przy jakimś gmachu rządowym (rzadko na stałe), ale nikt z nimi nie lata po ulicach. Dla mnie ta europejskość to w najlepszym razie gorliwość nowych wyznawców, kompleksy, a w najgorszym wydaniu po prostu kłamstwo.

A patrioci? Oni są też różni, tak jak w życiu. To nie są ci nieśmiecący, płacący podatki, trzeźwi i w ogóle pieszczoszkowie pani wychowawczyni. To zwykli ludzie, których łączy jedno - kochają. Jedni bardziej, drudzy mniej, ale nie widzą innej miłości w życiu. To jest jakoś niezależne od człowieka....pamiętam dziewczynę, którą mogłam podejrzewać o wszystko tylko nie o patriotyzm. Wyjechała do Stanów, mogła zostać, wróciła, bo "nie ma dla mnie innych miejsc".

To tak jak dla mnie. To nie jest żadna zaleta ani żadna wada...po prostu niektórzy tak mają, tacy się urodzili.


Wykop Skomentuj57
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo