- Wojna na Ukrainie, różni się od tego jak wyglądałaby wojna pomiędzy Rosją a NATO, jest na to już kilka dowodów, wydaje się że celem kierownictwa rosyjskiego było doprowadzenie do zajęcia kluczowych ośrodków miejskich, co miałoby doprowadzić do obalenia obecnej władzy w Kijowie. Tak wojna z NATO by nie wyglądała. NATO, a nawet siły zbrojne Polski stawiłyby jeszcze większy opór agresorowi niż obecnie Ukraina – mówi Marek Świerczyński. W tym co dzieje się na Ukrainie imperatyw polityczny zajęcia Kijowa dominował nad klasyką prowadzenia operacji wojennych – dodaje.
- Ukraińcy pokazują jak wykorzystać w wojnie czynnik cywilny. My wszyscy w przypadku wojny będziemy żołnierzami. Nowoczesne, nowe, dostosowane do współczesności i cywilizacji cyfrowej przysposobienie obronne jest absolutnie konieczne. Przedmiot, który jest obecnie nauczany w szkołach nie spełnia tej roli – uważa Świerczyński.
O tym jakie są braki w polskiej armii, ile środków musimy przeznaczyć, aby wypełnić luki obronne, co już wiemy o rosyjskiej armii, jak mógłby wyglądać atak Rosji na państwa NATO i co z tego wynika dla budowania zdolności obronnych Polski w rozmowie z Markiem Świerczyńskim w Układzie Otwartym
Posłuchaj rozmowy na Spotify.
Zapraszamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy Układu Otwartego na Facebooku i mogą otrzymać cotygodniowy newsletter z autorskim wyborem Igora najciekawszych tekstów w sieci.
Strona Autora: https://igorjanke.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (25)