- Młodzi polscy filmowcy posługują się własnym, unikalnym językiem, który wywodzi się z ich wychowania w światowej popkulturze. Szczególnie wyraźne jest to w przypadku filmu Kos, a Paweł Maślona, choć nieprzychylny porównaniom do Tarantino, niekwestionowanie korzysta z wpływów popkultury lat dziewięćdziesiątych. Jego narracja nawiązuje do postmodernizmu tarantinowskiego, co stanowi istotny element w opowiadaniu historii. Współczesna generacja filmowców porzuca tradycyjny język polskiej szkoły filmowej, zastępując go bardziej międzynarodowym stylem – uważa Łukasz Adamski.
- Obecnie świadkujemy zupełnie nowy etap w polskim kinie. Odejście Andrzeja Wajdy miało wpływ nie tylko fizyczny, ale także zmieniło sposób, w jaki te filmy są tworzone i przekazywane. Paradoksalnie, ta ewolucja jest korzystna, ponieważ wartościowe elementy polskiego kina mogą nadal być przenoszone, z zachowaniem nowych sposobów realizacji i aktualizacją tematów. Istotą tego procesu jest prezentacja treści za pomocą języka zrozumiałego dla dzisiejszego pokolenia, które kształtuje się w Polsce i na całym świecie. Polskie kino musi dostosowywać się do zmieniającego się otoczenia i poszukiwać nowych środków wyrazu, aby zachować swoją świeżość i zrozumiałość dla współczesnej publiczności – twierdzi Łukasz Jasina.
Jego zdaniem, w przypadku kinematografii, jesteśmy jednym z najlepiej rozwiniętych krajów europejskich.
Całość rozmowy na kanale Układu Otwartego:



Komentarze
Pokaż komentarze (2)