- Rozumiem obawy twórców przed przedstawieniem postaci Elvisa, który jest jednym z najbardziej naśladowanych bohaterów w historii popkultury. Elvis zawsze był rozdarty między sferą religijną a sferą seksualną, duchowością a cielesnością. Priscilla, z kolei, nie podąża w tym kierunku, ponieważ Sofia Coppola nie jest wizjonerką. Niemniej jednak, film jest bardzo subtelny i oparty na książce Priscilli z 1985 roku pt. „Elvis i ja”, która ukazuje, jak Elvis ją uwiódł – uważa Łukasz Adamski.
- Z punktu widzenia współczesnej kobiety to jest film, który opowiada o czternastolatce ukształtowanej przez konserwatywnego ojca i wojskową rodzinę, a następnie została przez Elvisa oraz jego dwór z Memphis wychowana na bycie żoną – dodaje.
- Ten element Sofia Coppola pokazuje w tym filmie najlepiej. Choć istnieje element miłości ze strony Elvisa, on po prostu potrzebuje żony, która będzie cicha i pokorna – podkreśla Jasina.
Całość rozmowy na kanale Układu Otwartego:
---
Zachęcamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: igorjanke.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (1)