- "Strefa Interesów" po raz pierwszy ukazuje kata. Film przedstawia to wszystko z perspektywy dwóch zwykłych Niemców, którzy odnoszą wielki sukces w swojej karierze, wykonując ją profesjonalnie. Choć widzowie nie są bezpośrednio świadkami ich pracy, mają kontekst historyczny, czasami słyszą przerażające dźwięki, a nocą wszystko za oknami ich wspaniałej willi mieni się czerwienią – uważa.
Łukasz Jasina zaznacza, że jest to obraz żywcem wzięty z pamiętników Rudolfa Hossa, który je napisał siedząc w więzieniu w Krakowie przed egzekucją.
- Film jest zarówno wstrząsający, gdyż pozwala nam jedynie usłyszeć to, co się dzieje. Czasami w filmie pojawia się jakiś więzień, zajmujący się pracami ogrodowymi. Jednak przede wszystkim to potężna warstwa dźwiękowa, wypełniona krzykami w językach polskim, ukraińskim, niemieckim oraz odgłosami strzałów, tworzy surrealistyczny obraz, przypominający sceny z jakiegoś koszmarnego horroru, który rozgrywa się zaledwie kilka metrów od widza – podkreśla.
Całość rozmowy w Układzie Otwartym:
---
Zachęcamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: igorjanke.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (1)