Mateusz Piotrowski uważa, że to będą inne Stany pod kątem realizacji polityki niż administracja z Joe Bidenem na czele, ale to będą nadal te same Stany Zjednoczone Ameryki.
Środowisko Trumpa zapowiadało, że „rozwali” tzw. deep-state i zrobi tam gruntowną wymianę.
- Donald Trump rzeczywiście wygłaszał tego typu deklaracje, a do jego inicjatyw włączyły się think tanki, takie jak Heritage Foundation. Uważam, że konserwatywna administracja mogłaby dążyć do ideologicznej zmiany kadr na niższych szczeblach aparatu państwowego — na przykład w departamentach odpowiedzialnych za edukację, ochronę zdrowia, a także w wymiarze sprawiedliwości, który konserwatyści uważają obecnie za mocno upolityczniony. Dlatego nie odrzucałbym całkowicie obietnic Trumpa jako niemożliwych do zrealizowania – twierdzi.
- Taka sytuacja z pewnością spotka się z reakcją przeciwników, którzy będą podkreślać, że ich ostrzeżenia z kampanii były uzasadnione — że Trump stanowi zagrożenie dla demokracji i amerykańskiej państwowości. Będą twierdzić, że mimo ich prób powstrzymania go, teraz rzeczywistość potwierdza ich obawy, a jego plan faktycznie jest realizowany – dodaje.
Całość rozmowy w Układzie Otwartym na YouTube:
Fot. X.com/Elon Musk
---
Zachęcam do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i Discordzie oraz otrzymują newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej prasy.
Strona Autora: igorjanke.pl




Komentarze
Pokaż komentarze (7)