Popieraj „UNIEZALEŻNIENIE „Popieraj Antyklerykalizm!!!.
Wiedz o tym, że my nie prowadzimy walki z żadna religia i z żadnym kościołem. Natomiast mówimy zdecydowane NIE wszelkim przejawom KLERYKALIZMU.
Chcemy zerwania KONKORDATU ···············gdyż, jest on niezgodny z KONSTYTUCJA RP oraz wolą większości narodu, a w szczególności stawia RP w sytuacji lennika WATYKANU, łamie zasadę równości wszystkich kościołów i związków wyznaniowych wobec prawa. Łamie zasadę rozdzielności państwa od kościoła, a wiec nie gwarantuje nam wolności sumienia i wyznania. A jest taka ustawa: „O gwarancjach wolności sumienia i wyznania”. Tylko, że ona również jest w wielu punktach niezgodna z konstytucja i – co już wręcz paradoksalne – sama ze sobą. Ustawa ta mówi, że wszyscy obywatele RP są równi wobec prawa bez względu na wyznanie i światopogląd. Tylko (dla przykładu) jakimś dziwnym trafem kler płaci inne podatki niż my wszyscy, klerowi Krk państwo opłaca ZUS, a nam nie, itd., itp.
Ustawa ta mówi, że nikt nie może być dyskryminowany z powodu religii lub przekonań w sprawach religii. A dla przykładu, nauczanie religii w szkołach publicznych?, do tego za nasze pieniądze , tak tych wierzących członków tego kościoła , jak i tych niewierzących oraz wyznających inna wiarę . A jeżeli już, to dlaczego, tylko Krk pozwala się nauczać religii w szkołach publicznych.
Ten sam art. mówi: „ Nie wolno zmuszać obywateli do niebrania udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych ani do udziału w nich „.A co powiedzą uczniowie innych wyznań i ich rodzice, zwłaszcza w przedszkolach i młodszych klasach szkół podstawowych, gdzie zazwyczaj religia odbywa się w godzinach śródlekcyjnych. Dzieci – w obawie przed szykanami – muszą albo brać udział w lekcji obcej im religii, albo włóczyć się po szkole lub poza nią w oczekiwaniu na „normalne” lekcje.
Ustawa ta mówi, że„ W RP stosunek państwa do wszystkich kościołów i innych związków wyznaniowych opiera się na poszanowaniu wolności sumienia i wyznania „. A gwarancjami wolności sumienia i wyznania w stosunku państwa z kościołami i innymi związkami wyznaniowymi jest,
„ oddzielenie kościołów i innych związków wyznaniowych od państwa „oraz „równouprawnienie wszystkich kościołów i innych związków wyznaniowych”.
Niech mi ktoś powie, gdzie tu jest miejsce na KONKORDAT.
Ta sama ustawa wmawia nam, że „ RP jest państwem świeckim i neutralnym w sprawach religii i przekonań „ oraz , że „ Państwo i państwowe jednostki nie dotują i nie subweniują kościołów i innych związków wyznaniowych”.
Ale już w dalszej części tego przepisu to samo państwo ( glosami wybranego przez nas parlamentu) zostawiło sobie furtkę, aby mogło włazić do „ dupy” Krk, stwierdza, że „ Wyjątki od tej zasady regulują ustawy lub przepisy wydane na ich podstawie „.NO I MAMY KONKORDAT i ustawę o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego.
Ustawa ta mówi też, że „ nauczanie religii dzieci i młodzieży jest wewnętrzną sprawą kościołów”, ale już w następnym punkcie stworzonym tylko dla Krk mówi, że „ Nauczanie religii uczniów szkól publicznych i wychowanków przedszkoli publicznych może odbywać się również w szkołach i przedszkolach na zasadach określonych w odrębnej ustawie”.
Ustawa mówi, że „Kościoły i inne związki wyznaniowe maja prawo zakładać i prowadzić szkoły i przedszkola oraz inne placówki oświatowo – wychowawcze na zasadach określonych w ustawach „.Ale jest to prawo tworzone znów tylko dla Krk.
No i – paradoksalne – państwo oczywiście zapłaci Krk, za jego szkoły, bo ustawa mówi, że „ Szkoły, przedszkola oraz inne placówki, o których mowa, będą dotowane przez państwo lub organy samorządu terytorialnego”.
Ustawa ta gwarantuje wolność sumienia i wyznania wszystkim obywatelom ale tylko w relacji, obywatele i wszystkie inne kościoły i związki wyznaniowe, lecz już nie kościół katolicki. Od Krk to wszystkim wara.
Krk ma konkordat, a ten mówi ( oczywiście nie dosłownie), że w „ Demokratycznym Państwie Prawa?” Władze sprawuje kler KK, którego narzędziem jest władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza czyli, Sejm, Senat i niezawisłe (!?) Sądownictwo.
Na zakończenie dodam tylko, że Konstytucja RP w art.25 mówi, że
„Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione”. Mówi, że „Władze publiczne w RP zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych,
zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”.
Mówi też, że „Stosunki miedzy państwem a kościołem i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dla dobra wspólnego”.
Brzmi to pięknie i demokratycznie, to prawda, ale na tym koniec demokracji ( czyż nie mam racji).
Demokracja tak, ale w stosunkach z innymi kościołami i związkami wyznaniowymi, ale od Krk wara, bo już następny punkt mówi, że „ Stosunki miedzy RP a kościołem katolickim określa umowa międzynarodowa zawarta ze stolica apostolską i ustawy”.TO JEST WLAŚNIE KONKORDAT. i ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP.
(W naszym kraju oficjalnie funkcjonuje 15 różnych kościołów z wszystkimi państwo reguluje swoje stosunki na drodze ustawy niektóre wydane jeszcze w I połowie XX Wieku postaram się je opisać i opublikować ten opis na stronie.)
Trzeba tu jeszcze zwrócić uwagę, że RP ratyfikowała wiele aktów i konwencji międzynarodowych, w tym:
Europejską Konwencje O Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
A ta gwarantuje miedzy innymi wolność myśli, sumienia i wyznania oraz wprowadza zakaz dyskryminacji z jakichkolwiek powodów, w tym religijnych. Czytałem te konwencje i jakoś nie doczytałem się, że nie dotyczy ona Rzeczpospolitej i Kościoła Katolickiego w tej pożal się Boże RP.
A może JA , a może MY, inaczej , bo naprawdę demokratycznie myślący, nie mamy prawa do PRAWDZIWEGO PRAWA ,może nie mamy prawa do wyrażania swoich myśli i światopoglądów . ?
Do takiego stanu rzeczy, jaki mamy w naszym kraju w dniu dzisiejszym, doprowadził nie kto inny, a władze naszego kraju. Kolejni Prezydenci RP, kolejne Rządy i Parlament. A te, to przedstawiciele partii politycznych. W naszym kraju przetrwaliśmy już PZPR, AWS Solidarność, SLD- UP, PiS, Samoobronę, Ligę Polskich Rodzin. Czy musimy sami skazywać się na to abyśmy musieli przetrwać inne. Pora, więc powiedzieć Dość partyjniactwa. Ludzie powinni zrozumieć wreszcie, że winą za wszystko trzeba obarczyć nie sytuację ogólnoświatową a właśnie nasze, nic niewarte, partie polityczne. Partie, których nadrzędnym celem jest, nie dobro kraju i jego mieszkańców, a wręcz przeciwnie, okradanie i upadlanie ich. Przy okazji każdych wyborów czy to samorządowych, czy też parlamentarnych należy głosować na listy kandydatów bezpartyjnych. A i na tych listach, jeżeli się pojawią, należy konsekwentnie omijać nazwiska osób, które w przeszłości były powiązane z jakąkolwiek partią mającą udział w rządzeniu naszym krajem. Chyba że Ruch Poparcia Palikota a konkretnie sam Janusz Palikot będzie konsekwentnie robił to co mówi.
Dlatego wiec w najbliższych wyborach parlamentarnych głosujmy na Ruch Poparcia Palikota lub kandydatów niezależnych. Może oni sprawią, że wszystkie kościoły i inne związki wyznaniowe będą miały równe prawa do nauczania i propagowania swojej wiary i przesłań religijnych. Oddzielą faktycznie Państwo od Kościołów i związków wyznaniowych. Wszystkich.
I DOPIERO WTEDY
Artykuł 83 Konstytucji RP mówiący, że „ Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa RP”, NABIERZE INNEGO NAPRAWDĘ DEMOKRATYCZNEGO WYMIARU.
Waldemar KOSSAKOWSKI


Komentarze
Pokaż komentarze (4)