8 obserwujących
64 notki
27k odsłon
156 odsłon

Parę słów o wyklętych/przeklętych

Wykop Skomentuj14

Walka ze zbrodniczą władzą jest czymś dobrym, pięknym i szlachetnym.

Bezsensowne i bezowocne poświęcanie swojego życia nie powinno być stawiana za wzór.

Wśród tysięcy żołnierzy/partyzantów trafiali się też zwykli bandyci i przestępcy.

Walka ze zbrodniczą władzą jest czymś dobrym i pięknym, ale nie z pozycji równie zbrodniczych, czy bezideowo, wyłącznie dla własnej korzyści tak jak robią to zwykli przestępcy – UPA też walczyła z komunistami, III Rzesza też. Milicja zwalczała też zwykłych przestępców, a NSZ i WiN miały też pewne „podejrzane„ postulaty i punkty programowe. Więc to nie jest zero-jedynkowa sytuacja, gdzie można łatwo odzieli biel od czerni, patrząc wyłącznie na to kto walczył z komunistami, a kto był z nimi.

Bezsensowne i bezowocne poświęcanie swojego życia nie powinno być stawiane za wzór. Komunizm nie upadła przez walkę „naszych partyzantów” (ani przez SOLIDARNOŚĆ), ich walka nie przybliżyła najprawdopodobniej jego końca ani o trochę. Według oficjalnych danych ZSRR (chwilę wcześniej) w II WŚ, stracił ponad 26 milionów ludzi, więc śmierć kilkunastu tysięcy funkcjonariuszy w marionetkowym państewku nie robiła im żadnej różnicy.  Niektórzy argumentują, że zwykli partyzanci/wyklęci nie mogli wiedzieć tego, że ich wysiłek będzie bezowocny przy tamtej dysproporcji sił i braku wybuchu III wojny światowej, ale my to wiemy, a oni mogli się domyślać. Walka partyzancka/insurekcyjna jest nieefektywna. Jeżeli znowu pojawi się taki zbrodniczy totalitaryzm, to „pójście do lasu”, partyzantka i inne tego typu bzdury będą równie bezsensownym i idiotycznym rozwiązaniem jak wtedy. Romantyczny zryw nie zastąpi wieloletniej pracy, rozsądnego planowania, przewidywania i przygotowań.  Walka ze złem, bohaterstwo i poświęcenie – Tak, ale z głową.

Wśród tysięcy żołnierzy/partyzantów/wyklętych trafiali się też zwykli bandyci, mordercy, sadyści, ludzie uznający zbiorową odpowiedzialność…  Jeżeli ktoś myśli, że wśród tylu ludzi po 6-letniej okrutnej wojnie, będą sami rycerze bez skazy na białych koniach, to nazwanie go naiwnym jest komplementem. Lista zarzucanych im masakr cywili, spalonych wsi i morderstw jest dość długa i odpowiadanie na wszelkie zarzuty, że „to jest komunistyczna propaganda” jest niepoważne.


Ale dyskusja czy różne zarzucane im zbrodnie są prawdziwe schodzi na drugi plan, gdy pod tekstami zarzucającymi jakieś zbrodnie wyklętym (na przykład spalenie jakiejś wsi wraz z mieszkańcami) pojawiają się głosy, że „dobrze że tak zrobili”, „Oni tak bronili nas Polaków”, „Takie są zasady na wojnie”, „Wy XYZ (wstaw dowolny epitet)”, „My albo Oni”. Jakby to były jednostkowe przypadki, to bym nie marnował tych kilku linijek tekstu , ale sam jestem zaskoczony taką ilością wyznawców "moralności Kalego".


Bezrefleksyjna afirmacja jest tak samo błędna jak bezrefleksyjne potępienie.

PS
 Nie rozumiem skąd taka fascynacja wilkami –prawem wilka, tropem wilczym, wilczy szlak,  że niby wilki to jakieś piękne i szlachetne zwierzaczki? To krwiożercze skurczybyki, które kiedyś zagryzały dzieci, a mojego pradziadka prawie zżarła wataha, a teraz fascynacja nimi w opowiadaniach patrydiotycznych, grafikach, symbolach, itd. waha się pomiędzy  dziwaczną, a niesmaczną. jak ktoś żyje prawem wilka, to dostanie kulek kilka.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka