Był dzień JOM - KIPUR, dniem Sądu, Przebłagania i Pojednania.
Po Pojednaniu nastąpiło oczyszczenie z minusowej opcji, co spowodowało pustkię, wolnej pojemności organizmu. W czwartym dniu zaczynają się Święta Sukot, osiem Dni Błogosławieństw Najwyższego, by zapełnić nimi tą pustkię (powstałą - po jego oczyszczeniu), swoim wybrańcom zachowujących Prawo w Zakonie Mojżesza. Po zbiorach płodow rolnych będzie Święto Sukot, (święto dożynek) w radości zgromadzicie się i będziecie świętować. Każdy mężczyzna nie pokaże się z pustymi rękoma, każdy przyniesie dając na ucztę tyle, na ile go stać, według błogosławieństwa, którym to, Najwyższy go obdarzył.
Święto Sukot nazywane jest świętem Namiotów, naród żydowski prowadzony przez pustynię mieszkał w prowizorycznych namiotach oslaniających go od słońca, Najwyższy nakazał by Jego naród co roku w tym czasie urządzał takie same namioty jak wówczas były na pustyni, mają one za cel uzmysławiać narodowi ich rozwój psychiczny, gospodarczy, cywilizacyjny, bo dla Boga jeden dzień ma się tak jak dla rodzaju ludzkiego tysiąc lat.
Nakazał weżmiecie sobie " Lulaw " cztery rodzaje roślin poprzez owoc " etrog " rodzaj dużej cytryny, symbolizujący serce i głowę, "liść palmy" odpowiadający kościom, kregosłup, roślina wydająca owoce daktyle, kokosy, " trzy gałązki mirtu " wydzielające zapach, odpowiadają nosowi,oczom i uszom, i "dwie gałązki wierzby" ( w pirwszej fazie są bez wąnne, ale w dłuższym czasie w pomieszczeniu wydają przyjemny zapach niwecząc wszystkie inne ) to usta, ręce i nogi.
Litery roślin zjednoczą i zbliżą się do imienia Najwyższego, i będą połączone w mojej ręce, by było wiadome, że Imię Najwyższego jest wzywane nade mną i aby zło bało się zblizyć do mnie. Gdy będę nimi kolysał , niech spłynie obfitość błogosławieństw z Mądrości Najwyższego do baldachymu miejsca mojego przebywania i miejscem Domu naszego Boga. Bo moją intencją jest zjednoczenie Imienia Świętego Błogosławionego i Jego Obecności, aby z bojażnią i milością połączyć litery Imienia . .. . . , pełną jednością, w imieniu wlasnym i w iminiu wszystkich Jego wybranców. Wypełniam według nakazu ze wszystkimi jego szczegołami i przepisami wraz z 613 - ma przykazaniami, tak by ono bylo ważne dla Ciebie Najwyższy.
Te prośby - petycje, obrządek powtarza się przez siedem dni by cała nasza osobowość się nimi wypełniła.
Składane są też prośby - modlitwy Hoszana, by Najwyzszy będąc z nami odnowił nam ten nadchodzący rok, dla dobra, by dał nam długie życie, życie w pokoju, życie w dobroci, życie w błogoslawieństwie, życie w dostatku, życie w zdrowiu, życie, w ktorym jest bojażń przed Niebem i bojażń przed grzechem. Zycie, w którym nie ma zawstydzenia i upokorzenia, życie w bogactwie i chwale, życie w którym zostaną spełnione nasze prośby dla dobra. Najwyższy uwzględniając nasze prośby, życie często staje się poszczególnym osobom Niebem już tu na ziemi, czego to chrześcijanie nie sa w stanie doświadczyć.
Grecy przenosząc mity swoich bogów w Nowy Testament, w kładając ich słowa w usta Jezusa " człowiek w chorobie przez modlitwy wyrzuca z siebie złego ducha i stan jego się poprawia, duch wychodzi i dobiera siebie innych mu podobnych duchów i wraca, i zasiedlają tą pustkię która powstała po jego wymieceniu, i stan tego człowieka się pogarsza" ? Nie znali tajemnicy "Lulawu" i ten problem ich zabijał i zabija..
Grecy będąc agresorami Izraela w starożytności, jako barbarzyncy nie byli w stanie posiąść wiedzy Najwyższego, tajemnic danych dla Judaizmu, bo przypisali by sobie, jako ich bogowie to uczynili. Mnimo to napisali scenariusz Nowego Testamentu i wraz z Legionami Rzymskimi wyreżyserwali chrześcijaństwo, niewiedzę zastąpili fałszerstwem a ogniem i mieczem zmusili narody uznania fałszu za prawdę, co jest nie do zakceptowania przez logocznie myślącego człowieka, pozbawiając siebie radości z tej misji życia.
W chrzescijaństwie nie ma odpuszczania i wybawiania z grzechów, drzewo, krzyż ( relikt przekleństwa z czwartego wieku ) przygniata, az do pocałunku śmierci. Nie ma w chrześcijaństwie błogosławieństwa, " do tysięcznego pokolenia "( który to, temat, podnosiłem w porzednim poście) z pokolenia na pokolenie " brak jest ciągłości fortun.
Zwracam się do wszystkich nie bądzcie naiwni, nie dawajcie się oszukiwać, wszystkim tym którzy usiłują was wciągnąć w depresję wizji bliskiego końca ludzi - świata, wizję bycia już Mesjasza, lub w bliskie jego przyjście , nie wirzcie, przed nami tysiąc pokoleń, to jest około pięcdziesiąt tysięcy lat życia, przed nami, kiedy to może nastąpić.
Wszystkim tym którzy usiłują zmienić swoje życie z przekleństwa w błogosławieństwo, polecam szczerą modlitwę do Najwyższego, w Torze napisano " Najwyższy poucza kto Mnie szuka temu dam się z należć " Judaiz nikogo nie werbuje, ale też, ze swoich domów modlitwy nikogo nie wyrzuca, to od was tylko zależy jakim Bogom - bogom służyć pragniecie.
Pozdrawiam




Komentarze
Pokaż komentarze (1)