Niebezpieczeństwo powierzchownego odrodzenia, ewn, (Łuk.11, 24 – 26)
Gdy duch nieczysty wyjdzie z człowieka, wędruje po miejscach.... szukając ukojenia, a gdy nie znajduje mówi, wrócę do domu, wrócę do wnętrza człowieka skąd wyszedłem.
I wraca. I przyszedłszy, zastaje go wymiecionym i przyozdobionym.
Wówczas idzie i zabiera z sobą siedem innych duchów, gorszych niż on, i wchodzą, i mieszkają tam. I końcowy stan człowieka tego staje się gorszy niż pierwotny.
Rzymianie i grecy okupanci pisząc te słowa w zemscie za przegraną z Bogiem Izraela nie wiedzieli lub nie chcieli wiedzieć by kontynuować tą prawdę, nie dopuszczając do takiej sytuacji.
Bóg Najwyższy Judaizmu od Rosz Haszana poprzez Jom Kipur do święta Sukot, to jest czas dwóch tygodni wymiatania grzechów, oczyszczania, co stanowi wolną przestrzeń, pustkę we wnętrzu człowieka.
Bóg Najwyższy, zapobiegając powrotom, NAKAZUJE swoim wyznawcom Judaizmu po pojednaniu się z nimi, brania „ Lulawu”, począwszy od świąt Radości Sukot przez siedem dni do święta Szemini Aceret.
Branie, potrząsanie Lulaw (ala palemka) składająca się z czterech gatunków roślin, przed potrząsaniem wzięciem konieczne są wypowiadane słowa.
Oby było Twoją wolą, ... , mój Boże i Boże moich ojców, że poprzez owoc etrogu ( rodzaj cytryny), liście palmy, gałązki mirtu i wierzby litery Twojego zjednoczonego Imienia zbliżą się do siebie i będą połączone w mojej ręce, by było wiadome, że Twoje Imię jest wzywane nade mną i aby zło bało się zbliżyć do mnie. Gdy będę nimi kołysał (potrząsał), niech spłynie obfitość błogosławieństw z Mądrości Najwyższego do baldachimu nad miejscem mojego przebywania i miejscem mojego domu, i miejscem Domu naszego Boga. Oby to przykazanie dotyczące tych czterech gatunków roślin było ważne wobec Ciebie, tak jak bym wypełnił je ze wszystkimi jego szczegółami i przepisami, wraz z sześciuset trzynastoma przykazaniami związanymi z nim. Bo moją intencją jest zjednoczenie Imienia Świętego Błogosławionego i Jego Obecności, aby z bojaźnią i miłością połączyć litery Imienia ... i .... pełną jednością, w imieniu własnym i całej społeczności ...... . Amen.
Błogosławiony ...... na wieki , amen i amen.
Tym obrzędem zostaje wypełniona pustka powstała z wymiecenia, opróżniona u ułaskawionego osobnika.
Tak że duchy boją się zbliżyć i nie wracają, to miejsce staje się inkubatorem błogosławionych myśli, a kiedy dojrzewają to następuje ich wylęganie niosąc rozwój, dobro i bogactwo .
Dedykuje je szczególnie Ministerstwu Edukacji i Ministerstwu Zdrowia pod rozwagę.
Powyższy obrzęd merytorycznie różni się od tego katolickiego, kiedy w niedzielę przed Pesach, katolicy święcą swoje palmy na część ulic Jerozolimskich, a potem je palą, by ich popiołem w środę popielcową posypywać głowy swoich wiernych, tak by ci stali się ofiarami męki, cierpienia aż do umęczonej śmierci , a być może, po śmierci zostaną zbawieni.
Od tego obrzędu katolickiego - jest pewne, że nie przybywa miejsc w szpitalach, ani funduszy na ich rozwój, ani mądrości u edukujących się, począwszy do przedszkolaków aż po doktoraty.
Serdecznie pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze