Lektor: Powinno być powszechnie wiadome, że w 2008 roku świat dostąpi łaski. Nazwą go "wybrańcem".
Barack Obama: Naród uleczony. Świat naprawiony. To my jesteśmy tymi, na których czekaliśmy.
Lektor: I namaścił się do udźwignięcia ciężaru wybrańca. Powiedział "Stałem się symbolem Ameryki powracającej do swoich najlepszych tradycji". Nie może uczynić nic złego.
Dziennikarka: Czy miewa pan wątpliwości?
Barack Obama: Nigdy.
Lektor: Czy widzisz światło?
Barack Obama: I nagle skądś padnie światło. Ty zostaniesz nim oświetlony. Doznasz objawienia. I wtedy powiesz sobie "muszę zagłosować na Baracka".
Lektor: Świat otrzyma jego błogosławieństwo.
Barack Obama: Był to czas gdy podnoszenie się oceanów spowolniło się, a nasza planeta zaczęła sie odradzać.
Mojżesz: Spójrzcie na Jego potężne ręce!
(w tle: Obama! Obama!)
Lektor: Być może Barack Obama jest wybrańcem, ale czy jest gotowy na to, by przewodzić?
Podobne:


Komentarze
Pokaż komentarze (3)