USA 2008 USA 2008
162
BLOG

DEMOKRACJA JAKO RELIGIA - RELACJA Z WITTENBERGI (IV)

USA 2008 USA 2008 Polityka Obserwuj notkę 2

Demokracja nie ma pomników. Nie bije medali. Nie umieszcza wizerunku żadnego człowieka na monetach. To znane spostrzeżenie Johna Quincy’ego Adamsa o egalitarnych cnotach amerykańskiego systemu politycznego szybko stało się raczej niedoścignionym ideałem niż opisem rzeczywistości, przynajmniej według doktora Kerstena.

Mount Rushmore
Mount Rushmore National Memorial
- wykuty w górze pomnik upamiętniający czterech amerykańskich
prezydentów (od lewej: Jerzy Waszyngton, Thomas Jefferson,
Theodore Roosevelt, Abraham Lincoln)

W przypadku pamięci zbiorowej Amerykanie okazali się dokładnie tacy sami jak inne narody, pragnący posiadać swoich własnych bohaterów, pomniki i symbole. Skutek był łatwy do przewidzenia: pomnik Waszyngtona, Mount Rushmore czy Przeminęło z wiatrem to tylko parę przykladów amerykańskiego pragnienia posiadania, pomimo młodej państwowości, uczczonej w odpowiedni sposób przeszłości. Sam Adams, w uderzający sposób wbrew swoim zaleceniom jest obecny na ostatnim rewersie monety jednodolarowej.

Czasem ta pochwała przybiera wręcz religijną formę. Rzeźba Jerzego Waszyngtona wystawiona w Kapitolu w 1841 roku (obecnie w posiadaniu Smithsonian Institution), była wzorowana na posągach starożytnych herosów i w tamtych czasach była wprost obraźliwa zważywszy na skromną ilość posiadanych przez Waszyngtona ubrań.

Pomnik Jerzego Waszyngtona
Pomnik Jerzego Waszyngtona

Jeszcze jawniejszą próbą sakralizowania bohaterów z przeszłości jest Pomnik Lincolna (Lincoln Memorial), zaprojektowany na wzór greckiej świątyni i z posągiem prezydenta wzorowanym na pomniku Zeusa z Olimpii. Nawet bez quasi-antycznej oprawy Lincoln ma w amerykańskiej świadomości więcej wspólnego z postacią religijną niż ze zwykłym politykiem – jego dziedzictwo wyzwoliciela niewolników i obrońcy narodu razem z męczeństwem (został zamordowany w Wielki Piątek) czyni z niego współczesną wersję Jezusa Chrystusa. To odniesienie jest stosowane nawet przez Hollywood – w Nixonie Oliviera Stone’a główny bohater często przedstawiany jest w pozycji modlitewnej przed portretem Lincolna. Sugestia dla widza jest jasna.

Pomnik Abrahama Lincolna
Pomnik Abrahama Lincolna
znajdujący się w Lincoln Memorial (fot. Gregory F. Maxwell)

Tego rodzaju myślenie może iść jeszcze dalej. Jerzy Waszyngton jako założyciel narodu może reprezentować Boga Ojca, podczas gdy John F. Kennedy z powodu swojej przedwczesnej śmierci może być postrzegany jako kolejna inkarnacja Chrystusa, ale dzięki swojej charyzmie i umiejętności kierowania tłumem może reprezentować również Ducha Świętego. Większość Amerykanów prawdopodobnie nie wierzy w tę reprezentację Trójcy Świętej, ale niektóre religijne umysły, szczególnie dzięki tym symbolicznym porównaniom, mogą mieszać świętość religii ze świetością historii. Nic w tym dziwnego zatem, że wizja Stanów Zjednoczonych jako narodu wybranego pozostaje żywa.

 

Maciej Józefowicz
Podobne:

 

USA 2008
O mnie USA 2008

Dołącz do nas. Kontakt: usa2008@gazeta.pl O wyborach w Ameryce piszemy od listopada 2007. Nasze wpisy sprzed 14 lipca 2008 możesz przeczytać na http://usa2008.blox.pl Teksty są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska Kierowniczka projektu: Anna Dryjańska Koordynatorzy: Bartłomiej Bartel Jarosław Błaszczak Ewa Dryjańska Maciej Józefowicz oraz Paweł Adamiec Adrian Biernacki Michał Filipowicz Magdalena Gotowicka Piotr Kobosko Paulina Kozłowska Maciej Lewandowski Maciej Matejewski Morgan O'Neill Jakub Osina Marcin Świerczek i inni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka