Lektor: Co kandydat na wiceprezydenta Baracka Obamy mówi o... Baracku Obamie?
Dziennikarz George Stephanopoulos [debata, cytuje wcześniejszą wypowiedź Bidena]: zapytano Pana czy on [Obama]jest gotowy, odpowiedział Pan że on może kiedyś będzie gotowy, ale teraz nie jest, a prezydentura to nie jest coś czego można się uczyć w trakcie sprawowanie urzędu, czy podtrzymuje Pan to stwierdzenie?
Joe Biden: Tak.
Lektor: A co mówi o McCainie?
Joe Biden: Byłbym zaszczycony startując razem z albo przeciwko Johnowi McCainowi.
W sobotę rano sztab McCaina wypuścił świeży spot wyborczy (zapewne przygotowany już jakiś czas temu, Biden był faworytem u Demokratów) mający na celu wzmocnienie wrażenia, że Obama jest zbyt niedoświadczony by zostać prezydentem. Tym razem użyto słów jego kandydata na wiceprezydenta z debaty Demokratów w grudniu 2007 roku. Podkreślana jest różnica między Bidenem i Obamą, różnica która - paradoksalnie -zadecydowała że Obama podjął taką a nie inną decyzję. Uznał, że musi wzmocnić ticket kimś kto zna się na polityce międzynarodowej i jednocześnie jest politykiem obecnym na tzw. national scene od wielu lat. W ten sposób jednak jego słabe punkty są tym bardziej widoczne, co zostało wykorzystane w tym spocie przez Republikanów.
Można spodziewać się, że następne uderzenia będą podobne, z podkreślaniem dysproporcji między zmianą którą ma przynieść w sposobie działania Waszyngtonu Obama, a wieloletnią obecnością Bidena w tymże mieście. Można także spodziewać się ataków uwypuklających poparcie dla wojny w Iraku udzielone przez Bidena oraz sukces taktyki surge, w zderzeniu z opozycją wobec niej prezentowaną przez Obamę, co także ma pokazać brak doświadczenia (i dobrej oceny sytuacji) tego ostatniego w kwestiach militarnych i międzynarodowych.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)