Kilkanaście dni temu, w czasie najbardziej zmasowanych ataków na Sarę Palin, gdy zaczęto wyciągać na światło dzienne wszelkie możliwe brudy z jej prywatnego i politycznego życiorysu, jeden z czołowych brytyjskich komentatorów tych wyborów zamieścił na swoim blogu wpis liczący zaledwie dwa słowa i jeden znak zapytania: Thomas Eagleton? Cóż to za jegomość i o co w ogóle chodziło zacnemu angielskiemu publicyście? Między innymi o tym w dzisiejszych Kampaniach sprzed lat.
Kampania wyborcza z 1972 roku stanowiła przede wszystkim batalię o reelekcję urzędującego prezydenta, Republikanina Richarda Nixona. We własnej partii napotkał on na symboliczny opór. Żaden z jego dwóch oponentów – Pete McCloskey i John Ashbrook – nie uzyskał łącznie we wszystkich prawyborach poparcia wyższego niż 6%.
Po stronie Demokratów za faworyta na długo przed wyborami uchodził senator Edward Kennedy. Jego reputację boleśnie nadwątlił jednak tzw. incydent z Chappaquiddick. Mówiąc w największym skrócie, w lipcu 1969 prowadzony przez senatora samochód wylądował pewnego wieczora na dnie morza u wybrzeża jednej z wysp w jego rodzinnym Massachussetts; on sam zdołał się wydostać z zatopionego pojazdu, ale wewnątrz pozostała młoda kobieta, była pracownica sztabu wyborczego jego brata Roberta. Co więcej, według wielu senator nie zrobił nic, by ją ratować. W efekcie dziewczyna zmarła, a przy okazji pojawiły się kolejne niewygodne pytania (czy aby senator nie robił z młodą aktywistką nic zdrożnego? czy był trzeźwy? gdzie była wtedy jego żona?).
W efekcie na placu boju pozostało czterech poważnych kandydatów, znanych już zresztą Czytelnikom USA 2008. Hubert Humphrey był wiceprezydentem u boku Lyndona Johnsona. George McGovern senatorem z Dakoty Południowej. George Wallace stał na czele najbardziej konserwatywnej, skupionej na południu USA, frakcji Demokratów. Wreszcie Edmund Muskie miał za sobą całkiem udany (choć zakończony niepowodzeniem) występ jako kandydat na wiceprezydenta w poprzedniej kampanii. Ostatecznie górą okazał się McGovern, człowiek z głębokiej prowincji i spoza partyjnej elity, w prawyborach głoszący hasła walki z establishmentem.
Jarosław Błaszczak
Na drugą część tekstu zapraszamy jutro.
- Kampanie sprzed lat: 1996
- Kampanie sprzed lat: 1992
- Kampanie sprzed lat: 1988
- Kampanie sprzed lat: 1984
- Kampanie sprzed lat: 1980 - część I, część II
- Kampanie sprzed lat: 1976
- Kampanie sprzed lat: 1968 - część I, część II
- Kampanie sprzed lat: 1960
- Kampanie sprzed lat: 1952
- Kampanie sprzed lat: 1948 - część I, część II
- Kampanie sprzed lat: 1932
- Kampanie sprzed lat: 1924
- Kampanie sprzed lat: 1920


Komentarze
Pokaż komentarze (1)