Dzisiejszy dzień to w wyborczym kalendarzu gorąca debata wiceprezydencka. Wieczorem czasu amerykańskiego jedyną debatę odbędą Joe Biden i Sarah Palin. Eksperci już dawno wskazali ich słabe i mocne strony.
Kandydat Demokratów, jako wieloletni przewodniczący senackiej komisji spraw zagranicznych, jak niewielu polityków w Stanach Zjednoczonych zna się na stosunkach międzynarodowych i kwestiach bezpieczeństwa, ale też ma na swoim koncie wiele niefortunnych wypowiedzi. Z kolei kandydatka Republikanów dzięki swojej biografii może zjednać sobie wielu konserwatywnych wyborców (zwłaszcza kobiet), ale kwestie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, to zdecydowanie jej słaba strona. Niewyjaśnione pozostają także afery związane z jej rodzinnym stanem, w które jest zamieszana.
Okazuje się, że medialna gwiazda Sary Palin zaczyna słabnąć. Choć ma na swoim koncie bardzo udany występ na republikańskiej konwencji, który według opinii wielu przyćmił nawet wystąpienie ulubieńca tłumów – Obamy, to jednak jej późniejsze publiczne wystąpienia były mało udane. Dziennikarze relacjonujący przebieg kampanii skarżą się, że Republikanka jest chroniona przed mediami. Sama odbyła jedynie kilka spotkań z wyborcami, na których treść jej przemowy była prawie identyczna z wystąpieniem na konwencji. Częściej pełni funkcję supportu dla McCaina wychwalając go jako Mavericka i zachęcając wyborców do oddania na niego głosu. Ale przede wszystkim jest izolowana od dziennikarzy. Nie udziela wywiadów ani nie odbywa konferencji prasowych. Jeden z reporterów, który robił jej zdjęcia podczas spotkania z prezydentem Hamidem Karzajem w trakcie sesji ONZ narzekał, że dziennikarze zostali dopuszczeni do polityków dosłownie na 29 sekund i żaden z nich nie był w stanie zadać jej pytania.
Joe Biden też jest ostatnio na celowniku mediów. Zastępca Baracka Obamy popełniał ostatnio gafę za gafą. Na jednym ze spotkań poprosił o powstanie człowieka, który siedział na wózku inwalidzkim. Innym razem skrytykował antyobamowską reklamówkę, której nawet nie obejrzał. Kolejną wpadką było odwołanie się do telewizyjnego wystąpienia prezydenta Franklina Roosvelta z 1929 roku, który nie sprawował wtedy tego urzędu, ani nie wystąpił w telewizji, gdyż jeszcze wtedy medium to po prostu nie istniało. Mimo to wydaje się, że to kandydatka Republikanów skompromitowała się bardziej. Niedawno w sieci pojawił się fragment wywiadu, podczas którego Palin nie była w stanie wymienić tytułu choćby jednej gazety, którą by regularnie czytała.
Kandydat na wiceprezydenta jest w dużym stopniu wizytówką swojego zwierzchnika, ponieważ to przecież nominaci obu partii podejmowali decyzję, kto stanie u ich boku. Jego wypowiedzi podczas debaty, co oczywiste, będą miały wpływ na osąd wyborców. Jednak nie bez znaczenia pozostanie nie tylko to, co będą mówili, ale i jak będą mówili. Z jednej strony kandydaci nie mogą być niegrzeczni ani zbyt napastliwi. Z drugiej strony powinni zdecydowanie wypunktowywać przeciwnika.
Obserwatorzy amerykańskiej sceny politycznej wieszczą zwycięstwo Bidena. W końcu ma on większe doświadczenie, dużo większe pojęcie o polityce zagranicznej i umie dobrze przemawiać. W świetle ostatnich wpadek Palin, taki wariant wydaje się dość prawdopodobny Możliwe, że pod wpływem ostatnich wydarzeń gubernatorka Alaski przestraszy się spotkania z kandydatem Demokratów. Ale jeśli Biden chce wygrać tę debatę, nie może być pewien zwycięstwa. Nigdy nie wolno lekceważyć przeciwniczki.
Podobne:
- Debata: remis ze wskazaniem na Obamę
- Prasa brytyjska o debacie: 1:0 dla McCaina
- Egzorcyzmy Sary Palin
- Sarah Palin - debiut w atmosferze skandalu
- Sarah Palin wiceprezydentką Johna McCaina
- Joe Biden: 1% popularności
- Joe Biden wiceprezydentem Baracka Obamy


Komentarze
Pokaż komentarze (1)