USA 2008 USA 2008
29
BLOG

DEBATA WICEPREZYDENCKA: MERYTORYCZNY BIDEN, SYMPATYCZNA PALIN

USA 2008 USA 2008 Polityka Obserwuj notkę 7

Druga z serii przedwyborczych debat, i jedyna, w której wzięli udział kandydaci na urząd wiceprezydenta, w sumie potwierdziła to, co było już wiadome o reprezentantach obu partii. Oto z jednej strony Joe Biden, w Kongresie od czasów - z dzisiejszego punktu widzenia - prehistorycznych, o wyglądzie i zachowaniu patrycjusza oraz elegancji, której w niczym nie umniejsza sztuczna szczęka. Merytorycznie nie do ruszenia. Z drugiej strony Sarah Palin, która jeszcze parę lat temu rządziła kilkutysięcznym miasteczkiem na dalekiej północy, jest podniecona swoim spotkaniem z rywalem niczym małe dziecko i unika jak może konkretnej odpowiedzi na w zasadzie każde pytanie. Nawet osoby niechętne McCainowi będą mu życzyć w przypadku wyborczego zwycięstwa wiele zdrowia w obawie przed caribu Barbie kierującą krajem. Ale to wcale nie znaczy, że ta debata oddała klucze do domu na Pennsylvania Avenue w ręce Demokratów.

Wystąpienie Bidena pokazało, dlaczego mimo całego swojego doświadczenia nigdy nie był w stanie dotrzeć wyżej niż na stanowisko przewodniczącego senackiej komisji do spraw zagranicznych. Owszem, trzeba mu oddać, że mówi konkretnie, z sensem i na tematy, na których się zna, problem w tym, że nic z tego nie wynika. Brakuje mu tej iskry, która może porwać tłumy, i widząc go trudno się dziwić, że jego starania o nominację demokratyczną w tym roku skończyły się równie szybko jak zaczęły. Palin natomiast potwierdziła, że potrafi mówić z pasją – może nie na temat, ani niespecjalnie mądrze, ale wytwarzania pozytywnej energii, która z jej odpowiedzi aż tryskała, inni powinni się od niej uczyć. Widząc (nieważne, czy wyćwiczoną) bezpretensjonalność, naturalność i wdzięk politycznej amatorki trudno jest pani gubernator nie polubić. Może i Biden jest lepszy, jeśli chodzi o umysły, za to Palin jest mistrzynią w zdobywaniu serc.

Sondaże opublikowane zaraz po debacie oczywiście niczego nie rozstrzygają. Do odkrycia wniosku, że sympatycy Republikanów uznają wyższość Palin, a Demokratów Bidena, naprawdę nie były one potrzebne. Prawda, Biden zdobył większe zaufanie independents, ale i to nie czyni go zwycięzcą – Palin nie została wystawiona jako running mate, żeby walczyć o wyborców środka, bo od tego jest McCain. Kandydatura byłej pani burmistrz Wasilli została obmyślona po to, by skonsolidować republikańską bazę, której poparcie dla niepokornego senatora nie mogło być pewne w 100%. I, jak na razie, to się udaje.

Debata więc niespecjalnie pomogła Demokratom na drodze do Białego Domu, ale też im w żaden sposób nie zaszkodziła. Barack Obama zwiększa przewagę w badaniach opinii publicznej i ciuła kolejne głosy elektorskie, lecz w porównaniu z wagą czynników ekonomicznych debaty kandydatów mają znaczenie trzeciorzędne. Nawet gdyby Palin miała doktorat z fizyki kwantowej i ze wszystkimi przywódcami światowymi była na ty, a Biden nie potrafił sklecić jednego sensownego zdania i zaczął wychwalać Ku-Klux-Klan, to Demokraci i tak by byli górą.

Maciej Józefowicz

Podobne:

USA 2008
O mnie USA 2008

Dołącz do nas. Kontakt: usa2008@gazeta.pl O wyborach w Ameryce piszemy od listopada 2007. Nasze wpisy sprzed 14 lipca 2008 możesz przeczytać na http://usa2008.blox.pl Teksty są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska Kierowniczka projektu: Anna Dryjańska Koordynatorzy: Bartłomiej Bartel Jarosław Błaszczak Ewa Dryjańska Maciej Józefowicz oraz Paweł Adamiec Adrian Biernacki Michał Filipowicz Magdalena Gotowicka Piotr Kobosko Paulina Kozłowska Maciej Lewandowski Maciej Matejewski Morgan O'Neill Jakub Osina Marcin Świerczek i inni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka