USA 2008 USA 2008
49
BLOG

SWING STATES - KRAJOBRAZ PRZED BITWĄ (I)

USA 2008 USA 2008 Polityka Obserwuj notkę 3

Jedna z najczęściej przypominanych prawd o amerykańskich wyborach brzmi: nie należy sugerować się sondażami ogólnokrajowymi, bo w USA o wszystkim decydują głosowania w skali stanu. Amerykański system wyłaniania prezydenta – oparty na Kolegium Elektorskim i ordynacji większościowej – powoduje, że wybory to tak naprawdę 50 równoległych bitew, toczonych na bardzo zróżnicowanych polach. Wyniki większości z nich już teraz można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć. Są jednak stany, o które sztaby obu kandydatów będą drżały to samego końca. Zwykle określa się je mianem swing states. Dziś przedstawimy 5 z 10 kluczowych swing states tej kampanii.

Flaga Florydy

1. FLORYDA

Szczególny status Florydy jest oczywistą oczywistością od wyborów z roku 2000, zakończonych wielką sądową batalią, której istota dotyczyła przeliczenia głosów właśnie w Słonecznym Stanie. Praprzyczyną problemów z tą częścią kraju jest jej różnorodność. Na liczącą ponad 18 milionów dusz ludność składa się wiele grup o zasadniczo odmiennych przekonaniach i preferencjach. Po pierwsze, żołnierze i ich rodziny. Na Florydzie znajduje się wiele z kluczowych amerykańskich instalacji wojskowych, na czele z tak legendarnymi miejscami jak bazy w Key West i Pensacoli. W efekcie procentowy udział mundurowych wśród mieszkańców jest relatywnie duży. Ta grupa tradycyjnie sprzyja Republikanom, bo to oni stawiają przed armią ambitniejsze zadania, ale są też gotowi bardzo szczodrze ją finansować. Po drugie, Latynosi. Ze względów geograficznych stan ten jest głównym ośrodkiem kubańskiej emigracji, a słynna Mała Hawana to przecież jedna z dzielnic Miami. Kubańczycy tym różnią się chociażby od przybyszów z Meksyku, że większość z nich jest już w USA tak długo, iż zdążyła uzyskać obywatelstwo i tym samym prawo do głosowania. Jest to społeczność politycznie podzielona, ale jednak w zdecydowanej większości sprzyjająca Demokratom. Wreszcie po trzecie trzeba pamiętać, że Floryda jest ulubionym miejscem dożywania swych dni przez co zamożniejszych emerytów z całego kraju. Osiedlają się tu seniorzy różnych barw partyjnych, ale zdaniem socjologów przeważa wśród nich kolor niebieski (czyli demokratyczny). W tej chwili rządzą tu Republikanie – mają zarówno swojego gubernatora, jak i przewagę w obu izbach stanowej legislatury. Ale czy to wystarczy, by zapewnić Johnowi McCainowi 27 przyznawanych tu głosów elektorskich?

Flaga Nowego Meksyku


2. NOWY MEKSYK

Nowym Meksykiem od lat rządzi jeden z najbardziej wyrazistych i znanych demokratycznych gubernatorów, Bill Richardson. Mimo to jego stan to dla obu partii grząski grunt. O ile bardziej zurbanizowana północ preferuje Demokratów, o tyle na słabiej zaludnionym południu znacznie lepsze notowania mają Republikanie. Licząca 5 osób delegacja do Kongresu składa się z dwóch Demokratów i trzech Republikanów. Ale już w stanowym parlamencie przewagę mają Demokraci. W roku 2000 Al Gore wygrał tu różnicą zaledwie 366 głosów. Cztery lata temu prezydent Bush miał 6 tysięcy głosów przewagi. A jak będzie w tym roku? Do wzięcia jest 7 głosów elektorskich.

Flaga Kolorado

3. KOLORADO

Przez całe dekady Kolorado zaliczane było to tych stanów amerykańskiego interioru, gdzie Demokraci nie mają specjalnie czego szukać. W ostatnich latach powoli udaje im się odbijać ten teren z rąk Republikanów. Mają tu swojego gubernatora, senatora, a także czterech z siedmiu członków Izby Reprezentantów. Kontrolują też obie izby stanowego parlamentu. Skąd ta zmiana? W ostatnich latach w Kolorado zachodzą dwa procesy społeczne, które tradycyjnie przemawiają na korzyść Demokratów. Pierwszy to urbanizacja, a drugi rosnący odsetek ludności latynoskiej. Partii Baracka Obamy bardzo zależy na tym stanie – nieprzypadkowo tegoroczną konwencję wyborczą zwołano właśnie do Denver. Rzecz w tym, że ostatnio ich kandydat na prezydenta wygrał tu w 1992. Jak będzie w tym roku? Czeka 9 głosów elektorskich.

Flaga Iowa


4. IOWA

Iowa niby jest stanem mocno rolniczym, co powinno dawać lepszą pozycję Republikanom, ale w ostatnich czterech kampaniach prezydenckich tylko raz – w 2004 – zaufała kandydatowi Wielkiej Starej Partii. W tym roku za Barackiem Obamą przemawiają dodatkowo dwa elementy: bliskość jego rodzinnego Illinois oraz fakt, że był wielką gwiazdą stanowych prawyborów, tradycyjnie otwierających cały sezon. Poza tym, jego partia ma tu przewagę na wszelkich możliwych politycznych szczeblach. Gra toczy się o 7 głosów elektorskich.

Flaga Minnesoty


5. MINNESOTA

Minnesota to w sensie politycznym takie trochę odwrócone Kolorado – jeden ze stanów przemysłowej północy, gdzie Demokraci zwykle czuli się bardzo bezpiecznie, ale w ostatnich latach będący terenem całkiem udanej republikańskiej ofensywy. Mają już swojego gubernatora, jednego z senatorów i 3 z 8 miejsc w Izbie Reprezentantów. A ich apetyt jest znacznie większy, o czym świadczy przeprowadzenie ich konwencji w aglomeracji Minneapolis - St. Paul. Poza tym był to jeden z tych stanów, gdzie John McCain w największym stopniu zdołał odrobić sondażowe zaległości względem swego rywala. A 10 głosów elektorskich jest nie do pogardzenia.

Jarosław Błaszczak

W drugiej części tekstu zajmiemy się Wisconsin, Michigan, Ohio, Pensylwanią i New Hampshire.

Podobne:

USA 2008
O mnie USA 2008

Dołącz do nas. Kontakt: usa2008@gazeta.pl O wyborach w Ameryce piszemy od listopada 2007. Nasze wpisy sprzed 14 lipca 2008 możesz przeczytać na http://usa2008.blox.pl Teksty są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska Kierowniczka projektu: Anna Dryjańska Koordynatorzy: Bartłomiej Bartel Jarosław Błaszczak Ewa Dryjańska Maciej Józefowicz oraz Paweł Adamiec Adrian Biernacki Michał Filipowicz Magdalena Gotowicka Piotr Kobosko Paulina Kozłowska Maciej Lewandowski Maciej Matejewski Morgan O'Neill Jakub Osina Marcin Świerczek i inni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka