USA 2008 USA 2008
50
BLOG

DRUGA DEBATA PREZYDENCKA - BEZ SENSACJI

USA 2008 USA 2008 Polityka Obserwuj notkę 6

Cztery lata temu, w pierwszej debacie między kandydatami na prezydenta, John Kerry, krytykując Busha za klęskę zmontowania szerokiej koalicji przeciw Irakowi, stwierdził, że w inwazji na kraj Saddama Husajna uczestniczyły tylko trzy kraje: USA, Wielka Brytania i Australia. Urzędujący prezydent odwinął się, mówiąc „zapomniałeś o Polsce.” Sytuacja ta nie wyszła na dobre ani Kerry’emu (bo Rzeczpospolita udział w wojnie jednak miała) ani Bushowi (bo nie był to najsilniejszy argument, jakiego mógł użyć), ale fraza You forgot Poland zrobiła krótkotrwałą furorę w debacie publicznej.

Poland not forgotten

Teraz i Obama i McCain odrobili lekcję – w poprzedniej debacie kandydat Republikanów wspomniał o wizycie Kaczyńskiego w Tbilisi, a teraz ze strony Demokraty padły słowa o pomocy materialnej i moralnej dla naszego kraju i innych byłych sowieckich satelitów. Z tych zapewnień nie musi wiele wynikać, ale nasze uczucia patriotyczne mogą się poczuć miło połechtane.

Co do samej debaty, nie można o niej powiedzieć niczego, co nie byłoby aktualne już przy poprzedniej. Obaj kandydaci pilnowali się, by nie popełnić kosztującego ich prezydenturę błędu, w związku z czym publiczność oczekująca na ostre, bezpardonowe ataki mogła poczuć się zawiedziona. Oczywiście, zdarzyły się pewne zachowania wykraczające poza ugrzeczniony scenariusz, jak niezbyt dyplomatyczne określenie Obamy przez McCaina jako „o, tamten” (that one), czy niezrozumienie się obu panów przy końcowym podawaniu ręki, ale, powiedzmy sobie szczerze, są to błahostki. To, czy odegrają jeszcze poważniejszą rolę w tej kampanii zależeć będzie od spin doktorów obu stron, nie od ich rzeczywistej wartości, która jest minimalna.

Barack Obama i John McCain

Podobnie jak w przypadku pierwszego spotkania kandydatów, Republikanie mogli mieć nadzieję na zwycięstwo McCaina – półtora tygodnia temu z uwagi na tematykę (bezpieczeństwo i polityka zagraniczna) teraz z uwagi na format dyskusji. Spotkanie ze zwykłymi wyborcami miało być szansą do rozwinięcia skrzydeł przez senatora z Arizony, który w takim otoczeniu czuje się jak ryba w wodzie. Tak się jednak nie stało – nie można mówić, że McCain tę rundę przegrał, ale też nie miał specjalnie pomysłu, jak udowodnić swoją wyższość nad Obamą. Oczywiście sztab Republikanów poczuł się w obowiązku rozesłać maila, w którym twierdził, że była to zaledwie symulacja takiego spotkania, bez wielkiego związku z rzeczywistością, wobec czego ich kandydat nie mógł wyzwolić pełni swojego potencjału, ale było to tłumaczenie w rodzaju „złej baletnicy…” Ponieważ ani McCain, ani Obama delikatnie mówiąc nie porwali widzów, zbytnio uważając by nie przeszarżować, debata nie zmieniła istniejącego stanu rzeczy. Który powoduje, że kolejny krok w stronę Białego Domu zrobili Demokraci.   

Maciej Józefowicz

Podobne:

 

USA 2008
O mnie USA 2008

Dołącz do nas. Kontakt: usa2008@gazeta.pl O wyborach w Ameryce piszemy od listopada 2007. Nasze wpisy sprzed 14 lipca 2008 możesz przeczytać na http://usa2008.blox.pl Teksty są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska Kierowniczka projektu: Anna Dryjańska Koordynatorzy: Bartłomiej Bartel Jarosław Błaszczak Ewa Dryjańska Maciej Józefowicz oraz Paweł Adamiec Adrian Biernacki Michał Filipowicz Magdalena Gotowicka Piotr Kobosko Paulina Kozłowska Maciej Lewandowski Maciej Matejewski Morgan O'Neill Jakub Osina Marcin Świerczek i inni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka