We believed in our candidate / But even more it's the one we hate / I needed someone I could shake / On election day- śpiewała w piosence My Dear Country Norah Jones po poprzednich wyborach prezydenckich, kiedy to John Kerry sromotnie przegrał z Georgem Bushem. Dzisiaj, gdy już wiadomo, że pupilek celebrytów – Barack Obama – został prezydentem elektem, niewiele gwiazd ma powody do narzekań. Wręcz przeciwnie, cały firmament amerykańskiego showbiznesu pospieszył z gratulacjami dla senatora z Illinois. Pierwsza była oczywiście nestorka Madonna, która w trakcie swojego koncertu w San Diego w wyborczy wieczór, pogratulowała nowo wybranemu 44 prezydentowi USA piosenką Express Yourself. Jednocześnie Medge wygłosiła płomienne przemówienie nie pozostawiające złudzeń komu kibicowała, mogące jednak przypadkowego słuchacza zmylić co do tego kto kandydował. Gwiazda, czy... no właśnie, gwiazda.
Obama pośród przedstawicieli amerykańskiej rozrywki czuje się jak ryba w wodzie, bo przecież sam jest jej częścią. Ze zwycięstwa swojego człowieka Oprah Winfrey ucieszyła się tak bardzo, że aż się popłakała. Lindsay Lohan, Michael Moore oraz Kanye West w swoich powyborczych reakcjach byli bardziej wstrzemięźliwi, ograniczyli się do krótkich, ale bardzo ekspresyjnych notek na swoich blogach i stronach myspace. Ale już podobnie bliska łez była aktorka Scarlett Johansson, która powiedziała: przytłaczająca nadzieja, w to, że Obama będzie naszą inspiracją, jest zaraźliwa. A więc prezydent może być muzą. I to jaką!!
Obecny Bond – Daniel Craig po zwycięstwie Obamy zakomunikował, że bardzo chętnie ustąpi miejsce czarnoskóremu aktorowi. Rozgorączkowana Beyonce z miejsca zadeklarowała chęć zaśpiewania na uroczystości zaprzysiężenia nowego prezydenta, dodając: nigdy nie czułam się taką patriotką. Thome York, lider Radiohead postanowił z tej okazji udostępnić za darmo piosenkę Harrowdown Hill. A HBO zakończyło negocjacje nad filmową autobigrafią Baracka. Cóż, jak to słusznie określił na swoim blogu znawca amerykańskiego showbiznesu, Perez Hilton wszyscy mają gorączkę Obamy.
- Odmienne stany popkultury
- Czarni muzycy za Obamą
- Elektorat przy barze
- Rekomendacja dla Johna McCaina
- Rekomendacja dla Baracka Obamy
- Moc politycznej rekomendacji
- Muzyka dla polityka - Obama, Clinton i McCain
- Być gwiazdą, ludzi fantazją
- Peter Fuss: Wielu myśli, że Obama zginie
Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (6)