16 obserwujących
303 notki
205k odsłon
1865 odsłon

Bylejakość jako standard

Wykop Skomentuj50

„Żeby było tak jak było” – hasło wytrych, używane przez jedną stronę sporu politycznego do udowodnienia że niektórzy chcieliby aby w naszym kraju nic się nie zmieniło. Natomiast druga strona mówi że słowa te zostały wyolbrzymione i ukazane w krzywym zwierciadle przekazu. Jakkolwiek by na nie patrzeć obrazują dziś to co chcę napisać.
Jak pisałem w poprzednim poście do Polski wróciłem ponad dwa lata temu i mój pierwszy kontakt z rynkiem pracy okazał się dość bolesny, choć w sumie można powiedzieć że niejako na własne życzenie. Nie jest małym chłopcem który nie wie jakie decyzje podejmuje, choć naiwność dziecięca w postaci umowy słownej wzięła górę nad pragmatyzmem. Dostałem za swoje i obecnie rozpoczynam nowy rozdział który mam nadzieję okaże się dużo lepszy ( naiwność dziecięca powraca? Może… ). Mieszkając przez blisko 20 lat po za granicami kraju często słyszałem twierdzenie że skoro nie mieszkam w Polsce i nie płacę w niej podatków to nie mam prawa się wypowiadać na jej tematy ani ( co chyba najbardziej mnie ubodło ) tym bardziej nie powinienem głosować. Tak więc teraz mieszkam w Polsce i płacę tu podatki, wiem też jakie podatki płaci się na zachodzie. W komentarzach pod poprzednim postem padł zarzut że koszty utrzymania pracownika są u nas wysokie i dlatego firmy płacą tak mało. Pogrzebałem trochę w Internecie i znalazłem taką oto tabelkę:

image

Dane te są na podstawie Eurostatu ale widać z nich jasno że koszty utrzymania pracownika w Polsce są jedne z najniższych w Europie więc chyba ktoś nas po prostu robi w przysłowiowe bambuko. Według danych Eurostatu i według tych danych płace rosną wolniej niż wydajność. Koszty wynagrodzenia w Polsce są 3 razy ( sic! ) niższe niż w Niemczech a wydajność dużo większa. Koszty zakupów wielu produktów w tym np. benzyny są takie same. Elektronika sprzęt AGD, samochody kosztują tyle samo co na zachodzie. Komuś bardzo u nas nie zależy żeby wypłaty wzrosły, bo utrzymywanie nas jako taniej siły roboczej jest w interesie… no właśnie, w czyim interesie bo na pewno nie naszym. Bylejakość zatrudnienia stała się standardem a wszyscy dookoła udają ze tak powinno być. Tracimy dobrych managerów bo wolą wyjechać na zachód gdzie zarobią lepiej. Tracimy dokładnie w ten sam sposób fachowców bo nadal nasi szefowie są nienasyceni i muszą zabierać wszystko dla siebie. W Niemczech szef firmy jeździ nowym mercedesem S Class na „full wypasie” a jego pracownik jeździ mercedesem 2 klasy niższym ale na tego mercedesa i na paliwo do niego go stać a w Polsce szef też ma mercedesa „full wypas” tylko jego pracownik jeździ golfem „trójką” i wiecznie słyszy że podwyżek nie ma bo szef w drodze na Malediwy wysyła emaila że kryzys itd. Sami pozwoliliśmy na tą bylejakość, bo to samo tyczy się produktów w sklepach. Wczoraj wracając z Wiednia wpadłem na zakupy do Brna, sieć Globus to standardowa marka w Czechach ale na półkach mają praktycznie te same produkty co w Wiedniu w Billi w cenach nawet czasem niższych. Dokładnie te same oznacza że i skład i produkt jest dokładnie TAKI SAM. U nas podobny produkt nafaszerowany chemią i wzmacniaczami smaku czasem jest nawet droższy. Przykłady proszków do prania czy ogólnie chemii są dokładnie znane i dopiero po tylu latach UE ma zamiar coś z tym zrobić. Każdy kto u nas w kraju mówi że tak musi być, bo tak było po prostu perfidnie uprawia propagandę czyli najzwyczajniej w świecie kłamie bo jak opisałem powyżej Czesi z tej bylejakości potrafią wyjść. Nie dajmy sobie pod żadnym pozorem wmawiać że bylejakość to normalność bo tak nie jest i dokładnie ma nie być tak jak było. Jako kraj mamy ogromny potencjał zarówno intelektualny jak i pracowniczy ( mimo że przetrzebiony kilkoma falami emigracji ) do tego aby uciekać jak najdalej od wspomnianej bylejakości uznanej za normalność.

Wykop Skomentuj50
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka