11 obserwujących
145 notek
149k odsłon
683 odsłony

Mężczyzna piecze bułeczki

Wykop Skomentuj92

Bloger Alamira, autor ciekawych kulinarnych notek, zaproponował nowa dyscyplinę kucharzenia, a mianowicie „męskie gotowanie”. Tu należałoby zdefiniować taką aktywność kuchenną. Można ją ująć bardzo prosto: „maksimum efektu przy minimalnym nakładzie pracy”. Dociekania, czy rzeczywiście panowie są bardziej w kuchni leniwi od dam pozostawmy na boku, chociaż bardzo liczę na opinię Pani Animeli z Jej nie mniej znakomitym alter ego - czyli Kuchennikiem.

Chyba flagowym owocem „męskiego gotowania” stała się smakowita kwaśnica, a idąc tropem kwaśnicy trafiłem na notkę blogera Bruna, który również w kategorii „męskie gotowanie” zaproponował panom pieczenie bułeczek. Podany, bogato ilustrowany przepis może wprawić jednak przeciętnego zjadacza chleba… to znaczy bułeczek, w nastrój nerwowy, bo czynności jest dużo, a ich kolejność trudno spamiętać. Nie wypadało mi na blogu pana Bruno rozpisywać się na temat tego, co myślę o Jego recepturze, więc postanowiłem podjąć wyzwanie i przedstawić przepis jeszcze bardziej męski. Męski aż do bólu.

Pół kilograma mąki pszennej np. typu 500 (nie zawracajmy sobie tym głowy) przesiewamy (to bardzo ważne) do miski przez sito. W ten sposób mąkę napowietrzamy. Do mąki dodajemy pół łyżeczki soli, łyżkę masła i opakowanie drożdży instant (ma ok. 8 gramów). Następnie dolewamy trochę ciepłej wody (ćwierć szklanki) i zaczynamy wyrabiać ciasto. Wody będzie zbyt mało, dolewamy więc kolejną jej porcję i ciasto wyrabiamy dalej. Kiedy zacznie odchodzić od dłoni, pozostawiamy je przykryte w misce ustawionej w ciepłym miejscu. Ciasto powinno podwoić swoją objętość w przeciągu jakiejś godziny.

Wyrośnięte ciasto powtórnie wyrabiamy i formujemy z niego kule kilkucentymetrowej średnicy, czyli nasze bułeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (oszczędzając sobie późniejszego mycia blachy) i wstawiamy do piekarnika o temperaturze 30-40 stopni na kilkanaście minut. Bułeczki powinny podrosnąć.

Wyjmujemy blachę z piekarnika, smarujemy przy pomocy pędzelka wierzch bułeczek mlekiem. Piekarnik rozgrzewamy do maksymalnej temperatury (ile fabryka dała), w konfiguracji góra – dół z termoobiegiem. Najpierw blachę wstawiamy na 3 - 4 minuty na najniższą półkę, później przenosimy ją na środkową na 6 – 8 minut. Po tym czasie bułeczki powinny mieć piękną brązowawą skórkę. Koniec roboty.

Po pieczeniu wystarczy umyć miskę i kubek. Po zdjęciu papieru blacha lśni czystością. Powtórzę: minimum roboty – maksimum efektu. O to przecież chodzi w męskim gotowaniu.

Smacznych, chrupiących bułeczek Miłym Gościom życzę. 

Wykop Skomentuj92
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości