Ambicje były wielkie. Być rozgrywającym w Europie, no choćby na wschodzie Europy.
I co zostało z polityki zagranicznej prez. L.Kaczyńskiego ?
Gruzja ? Dał sie nasz prezydent wykorzystać jak naiwne dziecko w rozgrywkach prez. Saakaszwilego. Nikt juz nie wspomina tych wypraw do Gruzji. Chyba, że dla dowcipków..
Ukraina ? Oczywiscie warto pomagać Ukrainie, ale najpierw to sami Ukraińcy muszą chcieć. I nic dziwnego, że o prez Kaczyńskim już tam zapomniano.
Niemcy ? Zaczął Pan Prezydent od kartoflanej afery, więc już poźniej nie za wiele mogł zdziałać. Zresztą nie chciał.
Unia ? Dla niepodpadnięcia resztce elektoratu, który został przy PiS, prez. Kaczyński psuje, niepodpisując Traktat Lizboński, pozycję Polski w Unii.
USA/tarcza. Właśnie obserwujemy żałosny kabaret przypominający szlochy olanych panienek, które przecież wcześniej dały "dowód miłości".
No i wielka polityka zagraniczna Prez. Kaczyńskiego skończyła się tym, że, jak mówił P.Kownacki, prezydent woli odwiedzać małe wsie, gdzie jeszcze zostało troche starszych pań go uwielbiających, niż spotkania z ambasadorami.
Tak trzeba było od poczatku.
43
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (6)