Nasz bezkompromisowy szeryf, który przestępcom się nie kłaniał (prawdę mówiąc – nikomu, poza Prezesowi, się nie kłaniał), odważnie, bez zwłoki, już po kilku miesiącach od wyroku, tak jak wyrok nakazał, PRZEPROSIŁ doktora G !. Tzn. CHYBA przeprosił.
Po Wiadomościach, w bloku reklam, w ciszy, jakby przerwa między reklamami, mignął tekst napisany maczkiem, w którym zdążyłem zauważyć tylko słowo „Ziobro”. Chyba to były te zasądzone przeprosiny dr. G.
Ten tekst maczkiem na pewno zdążyli przeczytać wszyscy zwolennicy naszego szeryfa, a szczególnie osoby starsze, zapewne bardzo sprawne w szybkim czytaniu w TV.
Jaki ten nasz szeryf, nie tylko odważny, ale i sprytny ! Mołodziec !



Komentarze
Pokaż komentarze (28)