Bierz go ! – mówią, chcący sobie dodać poczucia siły i władzy, właściciele psów. A i pieskowi wtedy wydaje się, ze może rządzić całym podwórkiem.
Bierz go ! – powiedział, jak sam przyznał, J.Kaczyński do M.Kamińskiego wskazując na wicepremiera Leppera. Od pierwszego dnia kazałem „chodzić za” Lepperem – przyznał sam J.Kaczyński. Urobek z tego „chodzenia za” był taki sobie. Powagę fiaska akcji miał uratować „PRZECIEK”.
Bierz go ! – powiedział zapewne J.Kaczyński do M.Kamińskiego wskazując na, przyszłego, wiecepremiera Schetynę (choć oczywiście tak naprawdę chodziło o Tuska). Wiele wskazuje na to, że „sprawa Sawickiej”, obecna „afera hazardowa” (Dolny Śląsk) to poboczny urobek „chodzenia za” Schetyną. Nie o taki urobek jednak chodziło, więc ...PRZECIEK. Nie udało się, bo był PRZECIEK !
Powtórka z rozrywki.
I tylko tę grę komputerową z pikaniem trzeba przerobić na windy i hole Urządu Rady Ministrów.



Komentarze
Pokaż komentarze