Viteq Viteq
35
BLOG

lustracja ? to juz było, wiele razy

Viteq Viteq Polityka Obserwuj notkę 0

Przecież w tej lustracji, a juz najbardziej lustracji dziennikarzy, o żadną wiarygodność czy moralnośc nie chodzi. Coś podobnego w historii było już wiele razy. Poza zawistną i uspokajającą przyjemnością, ze inni nie byli tacy święci, że łatwo i przyjemnie byc moralistą czyjegoś życia, to chodzi też o zwolnienie stołków i stanowisk. Trochę też o odwieczną walkę pokoleń (młodsi wygryzają starszych).


 
Popatrzmy kto najbardziej popiera lustrację dziennikarzy. Dziennikarze Dziennika, Rzeczpospolitej, prezesi Polskiego Radia, TVP. Popatrzmy na sprzedaż Rzepy (-20 % od czasu odzyskania), Dziennika (200 tys. tyle, ile Agora uznała za plajtę projektu Nowego Dnia). A co zrobili ci moraliści wcześniej ? Zmarnowali Expres Wieczorny i Tygodnik Solidarność (obecni prezesi PR i TVP), państwowe pieniądze wydane na TV Familijna, dwa razy pieniądze inwestorów na Życie, itd. A kto temu winien ? Gazeta Wyborcza, TVN, Polsat, ... . Musi być ktoś winien, ze nam sie nie udało. Jakby wyeliminowac Wyborczą to moze by i nasze gazety kupili. Jak to określił L.Wałęsa, poparańcy a K.Kutz, niedołęgi. Owszem, poglądy maja moze i słuszne i moralne, tyle ze nikt tego nie chce kupowac za własne pieniądze.

Kto jest winien, że chłopcy się za mna nie ogladają ? Trzeba rozpuscić plotki, że tamte to się puszczają. Dobrze tez opiwiadać, ze pewnie są czarownicami i odebraly mleko naszym krowom (teraz to się nazywa układ). Jak sprawdzić ? Kazać przejść po jeziorze, jak utonie to znaczy, że nie była czarownicą.

Dobrze było donieść (lata 40, 50-te) komu trzeba, kto pochodzi z kułaków, a juz nie daj boże z przedwojennej inteligencji czy rodziny oficera, albo że ma delikatne ręce lub chodził w okularach (Chiny).

W 1968 mozna było zdobyć dobry stołek donosząc i rozpowiadając, kto miał kogo wśród przodków.

W 1982 po weryfikacji (nawet się rymuje) też mozna było sie dobrze zalapać. Hura, weryfikuja, krzykneła sąsiadka w akademiku na wieść o zwolnieniach w TVP. Wyrzucają, znaczy sie będą przyjmować.

Na początku lat 90-tych też najwiekszą wadą bylo doświadczenie (nawet zawodowe) z czasów komunizmu.

I dlatego tak wielu moralistów rzuciło sie na Ewę Milewicz. To jak z dziećmi bawiącymi sie w kukiełki w przyciemnionym pokoju. Uuuu, wilki wkoło, całkiem blisko, otaczają nas, czarownik tuz tuż. Bac sie bać, Cicho.

Prawie wszyscy juz uwierzyli, że jest strasznie. A tu E.Milewicz, pstryk, zaświeciła światło w pokoju i wszystko ukazało się w innym swietle. Okazało sie, że to wszystko to tylko wymyślone kukiełki.

Popsuła całą zabawę. Z kocami na nią, sprawić jej kocówę.

 

PS. Właśnie towarzysze PZPR znów robią weryfikację w Polskim Radiu. Towarzysze (członkowie PZPR) : K.Czabański, M.Wolsko, J.Targalski.

 

 


Viteq
O mnie Viteq

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka