Triumfalny wieczór wyborczy w siedzibie PiS po wyborach za miesiąc. OK. Fajnie będzie przez kilka godzin. Ale co dalej ?
Oczywiście żadnego natychmiastowego nieszczęścia, gospodarczego czy społecznego, nie będzie. Na szczęście dla nas jesteśmy trochę umocowani w Unii, ale skutki kolejnych lat nicnierobienia będą powoli wychodzić na wierzch.
Sprawa z Krauze (właśnie, jaka sprawa ?) zostanie wyciszona. Ciemny lud dał się kolejny raz nabrać i na razie wystarczy.
Lustracja ? Dwa razy spartolona (myślicie, że specjalnie ?). Nie udało się wykorzystac tematu dla wielkiego tumultu. Stan gorszy niż przed PiS'em. Chyba już nie będą tego tematu podejmować.
Dwudziesta czy trzydziesta konferencja prasowa o dezubekizacji. Oczywiście bez żadnych dalszych kroków, bo dla partaczy z PiS'u to za skomplikowane.
Czterdziesta konferencja prasowa o ułatwieniach dla przedsiębiorców i „pakiecie Kluski". Oczywiście niczego poza konferencjami nię będzie, bo kogo to w PiS'ie tak naprawdę interesuje.
Pięćsetna konferencja min. Ziobry i żadnego nawet aktu oskarżenia w tych sprawach o których ciągle ględzi, nie mówiąc już o wyrokach (a propos np.: przyszła tamta poczta dyplomatyczna z kontami lewicy co miała przyjść kilka miesięcy temu ?). Za to będzie dalsze, niebezpieczne, majstrowanie przy niezależności sądownictwa. Za kilka lat odrodzone SLD wykorzysta to dla wsadzenia Ziobry do mamra.
Po kolejnym nasileniu strajku w ochronie zdrowia min. Religa zapowie, że wszystkie problemy rozwiąże kolejna edycja "rejestru usług gwarantowanych". Kolejna propozycja nowej składki. A w miedzyczasie ochrona zdrowia dalej bedzie się rozłazić. Bogatsi i tak już sie leczą prywatnie. Biedniejsi, wyborcy PiS, w coraz dłuższych kolejkach. A kogo to w PiS'ie tak naprawde obchodzi ?
Po kolejnych dwóch latach rządów PiS oddanie kolejnego odcinka autostrady o długości 500 m, a premier będzie znów ględził, że wielkie plany budowy autostrad są tuż, tuż na ukończeniu
Kolejny, dwudziesty, minister budownictwa przestawi kolejny, piędzięsiąty piąty, plan rozwoju budownictwa, a miedzyczasie ceny wzrosna o kolejne 100% o co premier oskarży układ w budownictwie. Jakies pokazowe aresztowanko, niezły pomysł, i juz jesteśmy wytłumaczeni z nieudacznictwa.
Minister Zyta Gilowska dalej będzie zaklinała ekonomiczną rzeczywistość, chwaliła się wzrostem gospodarczym (na tle sąsiadów wcale nie takim imponującym), ględziła o reformie finansów publicznych, a w międzyczasie dług publiczny d spłacenia przez naszych dzieci i wnuków urośnie o kolejne kilkadziesiąt miliardów rocznie, a koniunktura powoli będzie zwalniać.
Dalej będą próbować niebezpiecznie majstrować przy Trybunale Konstytucyjnym. Mam nadzieje, że nieskutecznie.
Polityka zagraniczna. Dalsze wymachiwanie zardzewiałymi szabelkami, które będą wzbudzać coraz większy śmiech na świecie i dalszą izolację Polski w Europie. Coraz wiekszy wstyd przy przyznawaniu się za granicą, że jest się Polakiem (już teraz widać uśmieszki). Oczywiście żadne sprawy zagraniczne nie zostaną załatwione. Ktoś jeszcze pamieta o eksporcie mięsa do Rosji co miało być załatwione już, już dwa lata temu ? A wizy do USA (Czesi juz bez) ? A kogo to w PiS'ie tak naprawdę obchodzi ?
Oczywiście, żadnych trudnych decyzji gospodarczych czy społecznych, np. w sprawie emerytur pomostowych, nikt nie podejmie, bo kampania wyborcza do kolejnych,znów przedterminowych wyborów zacznie się nastepnego dnia po wieczorze wyborcznym.
Itd., itd. Kolejne kilka lat zmarnowanych. Wyborcy tak chcą. Ok. Ich wola. Tylko jestem ciekaw co powiedzą za kilka lat swoim dzieciom na zarzut, że zmarnowali im tyle lat niezłej koniunktury ?



Komentarze
Pokaż komentarze (16)