Kolejny dowód, że z czasem to właściciele upodabniają się do swoich zwięrzęcych pupili.
Kto miał lub obserwował koty wie, że gdy kogoś nie polubią, to potafią być złośliwe. Kupa na świeżo zmienionej pościeli, nasikane do butów nielubianej osoby. Słyszałem o przypadku nasikania w kieszeń wiszącej na krześle marynarki nielubianego chłopaka właścicielki kota, a gdzieś przeczytałem o nasikaniu nawet do komputera.
A ostatnio braci Kaczyńskich bardzo zdenerwował, przez wygranie wyborów, D.Tusk. Nie lubią też bardzo R.Sikorskiego. Więc co by tu zrobić ? Pomysły podsuwa kot Alik.
Nasikać nie składając zdawkowych nawet powyborczych gratulacji i życzeń. Nasikać w czasie desygnacji na premiera. Nasikać nieprzychodząc na expose. Nasikać robiąc groteskową awanturę o spóźnionym o 3 minuty faksie.
Nasikać. Nasikać, gdzie się da. Bo cóż innego mogą oni, i cały PiS, zrobić ? Nasikać.



Komentarze
Pokaż komentarze