Niech się Bóg bawi w duperele w tym swoim Sądzie Ostatecznym i waży dobre i złe uczynki. Nam szkoda na to czasu. U nas jest inny system premiowania. Dusza ludzka przyłapana na grzechu jest nasza ! Niekoniecznie nawet przyłapana. Wystarczą jakiekolwiek papiery, zeznania, oskarżenia.
Wielu próbuje nazwać obecne polityczne podziały polskiego społeczeńctwa. Kaczyńscy na „Polska AK - Polska komunistczna", „Polska solidarna - Polska liberalna", inni mówią o podziale na tych, co skorzystali z transformacji i tych, co nie. Itd.
A mnie się wydaje, że i obecny podział polskiego społeczeństwa to odwieczna walka szatana z Bogiem. No może nie szatan kontra Bóg. Raczej szatan, jego drużyna, jej kibole kontra reszta świata. I szatan wcale nie jest tam, gdzie próbuje się zakrzyczeć, że tam jest, a chyba wręcz przeciwnie.
No bo jakie są cele szatana? Od czego szatan ma płacone i za co ma premię? Celem szatana jest zebrać do piekła jak najwięcej grzesznych dusz. Zebrać, uzasadnić, że są grzeszne, dostarczyć do piekła. Od tego ma płacone. Każda sztuka grzesznej duszy to 100$. Mało. Żeby z tego żyć (bo nic innego nie umie się robić) trzeba dostarczyć tych papierów na grzeszność sporej liczby ludzkich dusz. Inaczej nie zarobi się, plan niewyrobiony. Kusić do grzechu oczywiście też, choć to trochę męczące. Łatwiej trochę poszperać w życiorysie i przy pierwszym napotkanym grzechu krzyknąć: Mam! Mój! Kolejna sztuka moja! 100$, 100$, 100$.
Rozejrzyjcie się i popatrzcie, kto najbardziej się cieszy, gdy przyłapie ludzką duszę na grzechu? Jaka radość wtedy? 100$. Kto na naszej scenie politycznej krzyczy: a tamten zgrzeszył 30, 40, 20 lat temu?! Nieważne poźniejsze życie! Zaliczamy do naszego „urobku"!
Czyj to współpracownik Mariusz Kamiński chodzący za swoimi ofiarami i kuszący „weź, weź, 100 tys. piechota nie chodzi"? Przecież nie współpracownik Boga.
Gdzie jak nie u poprzednich współpracowników szatana szukać papierów na grzeszność ludzkich dusz? Naszym poprzednikom, SB-okom, chyba można i trzeba wierzyć. Jeśli pisali, że ten i tamten zgrzeszył to zgrzeszył. Jest nasz! My nie będziemy się bawić, jak naiwniak Bóg, w ważenie poźniejszego zycia. Zgrzeszył to jest nasz! Sztuka się liczy - 100$, 100$, 100$.
Szatan znalazł ajentów, dostarczycieli „papierów" na grzeszność dusz, nawet wśród biskupów. 100$, 100$, 100$. Jak myślicie, który z biskupów w ten sposób dorabia u szatana? Każdy papier na grzeszność ludzkiej duszy: 100$, 100$, 100$.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)