Rasy psów hodowano i selekcjonowano przez wiele lat dla użytecznych, ale kiedyś, celów. Na przykład pies myśliwski miał pomagać i służyć Panu w polowaniu. Albo np. pies pilnujący owce, miał naganiać owieczki, żeby się nie rozłaziły bezładnie a chodziły dokładnie jak chce ich pasterz. Te psy polowanie czy pilnowanie „ładu i porządku", najchetniej na polecenie Pana, mają w genach. Polować czy zaganiać po prostu muszą. Pies myśliwski przeniesiony w inne, spokojne, czasy, na przykład do ciepłego mieszkania w bloku, męczy się i wariuje. Bo na co ma polować? Na muchy?
Choć czasem i dla takiego myśliwskiego, czy naganiacza, z ciepłego bloku zdarzają się szczęśliwe chwile. Pan weźme go na łąkę, krzyknie „bierz go", poszczuje np. koty. Jakie wtedy te psy są znów szczęśliwe !
Psy, hodowane przez dziesięciolecia w komunizmie, użyteczne w tropieniu i ściganiu wszelkich odchyleń od „ładu i porządku", po 89 poczuły się niepotrzebne i nieszczęśliwe. Jak te myśliwskie czy owczarki górskie w ciepłym bloku. Męczyły się tyle lat, nie mogąc nikogo ścigać, na nikogo polować. Nawet na nagananie niesfornych owieczek nie było zapotrzebowania. Każdy robił co chce, towarzystwo rozłaziło się w nieładzie. Ścigać nie było kogo lub tylko z rzadka. Myśliwskie psy marniały w oczach.
Aż tu 2 lata temu, trochę niespodziewanie, wróciły szcześliwe chwile, jak ten spacer na łąkę dla blokowego psa. Było prawie jak dawniej.
Znów można było biegać i ścigać. Znów było zapotrzebowanie na zaganianie rozłażącego się towarzystwa w ładne szeregi posłusznych owieczek. Jakże byli znowu szczęśliwi, gdy Pan krzyknął „bierz go". Stare myśliwskie psy, ale i te młode, ale z genami z poprzednich czasów, znów mogły być szcześliwe. Znów było zapotrzebowanie na „ład i porządek" a hasło "Kaczyńscy i Ziobro zrobią z tym porządek" na wiele pozwalało. Znowu można było szczuć i ganiać. Ależ to były szczęśliwe czasy. Pan krzyknął „lustracja", „brać go" i dziesiątki piesków biegały i szczekały szczęśliwe.
A teraz znowu trzeba wracać do tego obrzydliwego ciepłego bloku. Pan zamiast wskazywać cele na fajne nagonki, nudnie pracuje. Dzieciaki robią co chcą i nawet powarczeć na nich zakazują.
Chyba znowu zwariuję - myślą pieski z dawnymi genami w obecnych czasach.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)