Viteq Viteq
240
BLOG

ostatnie chwile seksualnych uniesień "prawicowych" publicystów

Viteq Viteq Polityka Obserwuj notkę 26

Obserwując w mediach publicystów nazywających siebie „prawicowymi", nie mogę się powstrzymać od wrażenia i porównania ze starszymi panami i paniami, które już czują, że ich czar minął, chcą jednak wykorzystać te ostatnie chwile na przyjemności, które będą dla nich dostępne już coraz rzadziej.

Piotr Semka. Tomasz Terlikowski. Rafał Ziemkiewicz. Bronisław Wildstein. Marek Magierowski. Piotr Lisicki. Michał Szułdrzyński. Stanisław Janecki. Jacek i Michał Karnowscy. Piotr Zaremba. Cezary Michalski. Igor Janke i jeszcze kilku, kilkunastu, także młodszych i mniej znanych.

Najlepszym przykładem jest oczywiście Bronisław Wildstein. Kreujacy się na ideowego i pryncypialnego, a poleciał do TVP jak luksusowa dziwka na kiwniecie mafijnego mafioza. I jak to z luksusowymi dziwkami bywa, myślał że znaczy coś wiecej. Gdy tylko zaczął przeszkadzać kolesiom mafioza, został, jak to wynajęta dziwka, bez chwili zawahania wykopany. Bardzo mi się podobali kreujący się na cnotliwych, Igor Janke, Jacek Karnowski, że odeszli z TVP z na znak protestu i znak solidarności z koleżanką, dzieki której wcześniej dostali robotę na dworze mafioza. Dziś po dawnym Wildsteinie został cień. Sfrustowany pisze jakieś felietony, których pewnie mało kto czyta. Czasem mignie w TV czy radiu i poudaje dawną pryncypialność, tyle, że teraz to już tylko uśmiech politowania wzbudza.

Rafał Ziemkiewicz, w swoim mniemaniu, chodził w glorii pogromcy A.Michnika i Gazety Wyborczej. Tyle, że GW od tamtego czasu zwiekszyła sprzedaż, a o programach Ziemkiewicza w TVP już nikt nie pamięta, bo i nikt ich nie oglądał. Ścigać się może co najwyżej z felietonami B.Wildsteina.

Cały zresztą zespól publicystów Rzepy dostał do zabawy gazetę od mafioza, w zamian za usługi drapania go piórkiem w stopę i wychwalania jego geniuszu. Współwłaściciel zgodził się na spadek sprzedaży po obiecankach prawa pierwokupu. Sprzedaż Rzepy ciągle rośnie, tyle, że ciągle mniejsza od czasu sprzed „odzyskania" a tak naprawde to trzyma ją prenumerata dla dodatków prawniczego i ekonomicznego. Sprawa pierwokupu się rypła z powodu przyśpieszonych wyborów i zespół pewnie czuje, że są to jego juz ostatnie chwile.

„Dziennik" z publicystami tak cnotliwymi, że aż pewnie bez grzechu pierworodnego, tez miał wykończyć Gazętę Wyborczą. Gazecie sprzedaż wzrosła, a z Dziennika został cień. Na mieście stawiają zakłady, czy zostanie zamknięty, czy rozpędzony przez jakieś nowe kierownictwo (patrz plotki z T.Lisem).

Igor Janke wypomina przeszłość sprzed 25 lat Danielowi Passentowi, a chyba nie pomyślał, że już powinien przygotowywać sobie usprawiedliwienia za swoje pisanie i działalność dwóch ostatnich (a kilkakrotnie ostrzegałem go, co powie swoim dzieciom za lat kilka :)).

Salon24, opanowany przez zwolenników pogladów wymienianych tu publicystów, tez marnieje w oczach.

Wszyscy czują, że to ich ostanie chwile. Jak te panie, które czują, że ich czas już minął, ale jeszcze choćby przez chwilę, choćby ostatni raz, chciałyby być obiektem pożądania, pobrylować i poczuć się ważnymi. Jak ci panowie pod 50-kę. Jeszcze z raz poszpanować przed panienką.

Nic to nie pomoże. Jak pokazały ostatnie wybory, ich czas minął i se ne wrati. Kogo to jeszcze obchodzi jakaś lustaracja czy agenci. Kogo obchodzi opinia biskupów na temat zapłodnienia in vitro, itp, itd. Geniusz J.Kaczyńskiego i dostojność L.Kaczyńskiego jest tematem co najwyżej dowcipów. Kogo jeszcze obchodzą tematy poruszane przez „prawicowych" publicystów ?

Ich poglądy już prawie nikogo nie interesują. Życie jest gdzie indziej.

 

Viteq
O mnie Viteq

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka