„Żeby nareszcie robić to, na co naprawdę zasługuję" - śpiewał kiedyś W.Młynarski. I to jest chyba najlepszy skrót motywacji i twórców, i wspólny dla wszystkich zwolenników IV RP.
Braciom Kaczyńskim „żuliborskim ynteligentom", nigdy nie zhańbionym zabawą na podwórku, z dzieciństwem jak pączki w maśle chałtur beneficjentów komunistycznych, za bohaterski sprzeciw pod pierzyną przeciw stanowi wojennemu (J.Kaczyński o stanie wojennym dowiedział się leżąc jeszcze pod pierzyną od mamy wracającej z kościoła), ale też za rzeczywiste zasługi L.Kaczyńskiego w latach 80-tych, za rzeczywiste zasługi w sprytnym posunięciu z ZSL i SD w 1989 J.Kaczyńskiego,...
Za to wszystko braciom Kaczyńskim „należało" się o wiele wiecej niż znaczyli w III RP.
Po to bracia Kaczyńscy próbowali zbudować IV RP, żeby „nareszcie robić to, na co naprawdę zasługują".
I tak właściwie wszyscy, którzy poparli i dalej popierają IV RP braci Kaczyńskich, poparli ją, bo im się „należało" o wiele więcej niż znaczyli w III RP i po to „żeby nareszcie robić to, na co naprawdę zasługuję".
Najśmieszniejszą grupą wśród nich są tzw.„prawicowi publicyści".
„Należałą" im się co najmniej taka telewizja jak Polsat lub TVN. Dostali państwowe pieniądze na Telewizję Familijną. Zmarnowali je, ale nadal „im się należy" - co najmniej TVP.
TVP „należała się" B.Wildsteinowi, choć jedyny pomysł jaki miał na TVP to zakaz na „Czterech Pancernych".
„Należała" im się taka gazeta jak „Gazeta Wyborcza". Dostawali „Ekspres Wieczorny", kilka razy pieniądze na „Życie", pieniądze na „Dziennik", dorobek „Rzeczpospolitej". I tak naprawdę wszystko zmarnowali. Sprzedaż Rzepy, jak za komunizmu, ciągle rośnie, tyle że jest o 30% mniejsza niż przed „odzyskaniem", Dziennik sprzedaż poniżej 100 tys, ..
„Należało" im się radio. Dostali Polskie Radio. Właśnie marnują kilkudziesięcioletni dorobek i zaufanie do Polskiego Radia. PR I - rozwalony, sieczka Trójki pod red. Skowrońskim ma taką słuchalność jak elitarna Trójka pod kierownictwem P.Kaczkowskiego.
P. Igorowi Janke za bohaterski czyn puszczenia w PAP informacji o pijanym Kwaśniewskim, oraz za drugi bohaterski czyn, zrezygnowanie z programu w TVP (który wcześniej dostał od kumpla B.Wildsteina), a już na pewno za promocję książki męczenników z IPN też pewnie „się coś należy". Za to ostatnie, to co najmniej wstyd wobec dzieci, gdy dorosną - murowany.
K.Wyszkowskiemu, a i całemu IPN, „należy" się przynajmniej taki szacunek na świecie jak L.Wałęsie. Skoro świat nie rozumie, to zniszczymy szacunek dla L.Wałęsy. Ale znów nie wyszło. Mimo wydanych sporych państwowych pieniędzy IPN, TVP, zangażowania zespołu Rzepy (J.Lichocka, I.Janke). Zaufanie do L.Wałęsy wzrosło, do zleceniodawców, braci Kaczyńskich, znów zmalało.
Sen. Romaszewskiemu, któremu za rzeczywiste zasługi w stanie wojenym (sam pamiętam szukanie na UKF Radia Solidarność), „należy się" co najmniej samochód służbowy v-ce marszałka Senatu.
Blogerom z Salonu24 też coś się z życia „należy", mimo np. braku jakiegokolwiek zawodu (np. „politolog" Rybitzky). Przynajmniej przyjemność plucia na tych, którym coś się udało.
Wszystkim twórcom i zwolennikom IV RP coś „się należy".
Na szczęście nie udało im się jak innym, którym też „cos się należało" - komunistom.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)