Osiągnięcia "moralnej rewolucji" tylko z ostatnich tygodni i dni:
- Posłowie PiS kłamią w ustprawiedliwieniach, aby wyciągnąć z państwowej kasy po 300 PLN.
- Poseł Gosiewski poucza (byłego ?) kolegę partyjnego o przestrzeganiu wartości chrześcijańskich sam będąc na bakier w tym temacie.
- Prezydent Polski, głowa państa (jak często lubi przypominać) , zwierzchnik sił zbojnych, itd. mówi do dziennikarki, że ją wykończy i że jest na jego krótkiej liście (która zapewne nie jest taka krótka).
- Poseł PiS Jacek Kurski podczepia się pod konwój policyjny, zatrzymany blokadą wymachuje immunitetem, a prezes partii J.Kaczyński mówi, że nie ma sprawy, że klub nie jest od przepisów ruchu drogowego.
- Prezydent L.Kaczyński traktuję uroczystość państową jak prywatne imieniny (podobnie jak traktuje cały kraj - patrz. m.in. użyczenie bratu państowej willi w Krarysewie) i nie zaprasza byłego prezydenta L.Wałęsy bo go nie lubi, choć zaprasza A.Kwaśnieskiego (ach ten niezłomny antykomunizm :)).
- Poseł PiS wypowiada w Sejmie rasistowskie uwagi o nowym prezydencie (zaprzyjaźnionego) innego państwa, a ważna postać PiS (P.Gosiewski) bagatelizuje: to tylko prywane opinie (choć wygłoszone nie po pijaku na imieninach a w Sejmie). Dopiero reakcja amerykańskiego ambasadora to zmienia.
- Urzędnicy kancelarii prezydenta przyzwyczajeni do bezkarnych kłamstw w kraju bezmyślnie kłamią też o rozmowie telefonicznej nowego przezydenta USA (choć nawet nie wiadomo po co ? żeby po raz kolejny połechtać ego swego pryncypała?) i co zaczyna wyglądaż na sprawę poważną w stosunkach amerykańsko - polskich.
Rewolucja "moralna", "wmożenie moralne", w pełnej krasie - jak w pełnej krasie była demokracja "ludowa".



Komentarze
Pokaż komentarze (9)