Viteq Viteq
52
BLOG

dialektyki prezydenta L.Kaczyńskiego

Viteq Viteq Polityka Obserwuj notkę 7

Dla uzasadniania nonsensów, głupot i niegodziwości komunizm próbował wykorzystywać zmodyfikowaną dialektykę Hegla.

Teza-antyteza-synteza. Pogląd jeden - pogląd przeciwny - i wprost z tego wynikała "synteza" : kolejna "socjalistyczna" głupota.

Przypomninają mi się czasy młodości (nie po raz pierwszy zresztą), gdy słucham "dialektycznych" wynurzeń Pana Prezydenta L.Kaczyńskiego.
Tylko używając zmodyfikowanej przez "socjalistyczną" filozofię dialektyki można zrozumieć wypowiedzi i postepowanie pana przezydenta L.Kaczyńskiego.

Przykłady pierwsze z brzegu.

1. Traktak Lizboński.
Wielki sukces pana prezydenta, oskarowa rola, itp.
"Podpisywanie traktatu jest bezprzedmiotowe"
Uzasanienie wyjazdu do Brukseli: "proszę pamietać, że to ja podpisuję ten traktat".
Tzn. nie podpisuję.
Bez wódki i dialektyki tego "nie razbieriosz".

2. Niezaproszenie L.Wałesy na mini-bal/galę.
L.Wałęsa powinien się rozliczyć ze swoich powiązań z komunistycznymi słuzbami specjalnymi.
A.Kwaśniewski oczywiscie nic z komunistycznymi słuzbami specjalnymi nie miał wspólnego :).

Synteza: przedstawiciel post-komuny jest zaproszony na galę, L.Wałesa - nie.
Po prostu dialektyka.

3. Kłamstwa urzedników przezydeckich nt. rozmowy z prezydentem-elektem Obamą.
Trzy dni we wszystkich mediach urzędnicy plotą (na polecenie przezydenta ?) nt. rzekomego poparcia przez prez. Obamę tarczy. Prezydent nie prostuje. Dopiero, gdy dementują to urzednicy prez. Obamy i robi sie międzynarodowa zawierucha, przezydent L.Kaczyński daje głos.
"Proszę pamietać, ze to ja rozmawiałem z prezydentem Obamą", napięcie rośnie, juz myślałem, że usłyszę np. "i nie bedzie mi jakis Obama mówił co on mówił i co ja słyszałem", ale nie, "o tarczy nie było mowy ". Ulga. Wojny z USA nie będzie.

Dialektyka ? Nie. Zwykłe, prostackie kłamstwa.
 
4. Obrażanie pana przezydenta L.Kaczyńskiego.
Pijany bezdomny obraża pana prezydenta.
O.Rydzyk ponoc, sam L.Kaczyński mówił,  też obraża.
Synteza: sąd ściga bezdomnego, "zjawisko biologiczne" (tj. brat J.Kaczyński) prezydenta jedzie do o.Rydzyka.
Dialektyka. Mozna obrażać prezydenta jeśli jest się o.Rydzykiem.

I tak oto osiągniecia socjalistycznej filozofii pasują jak ulał do myślenia naszego prezydenta.

 

 

 

Viteq
O mnie Viteq

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka