Ponoć np. na amerykańskim czy angielskim uniwersytecie raz skłamiesz - jesteś skończony. Żartuje się nawet, że lepiej mieć w życiorysie morderstwo niz kłamstwo.
Ale nie w naszym kochanym kraju.
W naszym kochanym kraju szef kancelarii przezydenta kłamie raz po raz (przyciśnięty do muru nawet do tego się w końcu przyznaje). Ostatni raz skłamał nawet w sprawach międzynarodowych. Już sobie wyobrażam, jaki szok takie kłamstwo mogło wywołać u urzędników prezydenta B.Obamy
Ale czegóż mozna sie spodziwać jeśli w kraju, który wydał Papieża Jana Pawła II, kraju który ma ambicje obrony "rzymskiej wiary" przed "cywilizają śmierci", m.in. ze strony krajów, gdzie kłamstwo to śmierć, księża znający dobrze swoje owieczki, żadają, np. przed chrztem, karteczek ze spowiedzi.
Bo prawdziwy Polak katolik, to nawet potrafi nakłamać przed Bogiem, że był u spowiedzi.
Więc nie czepiajmy sie aż tak bardzo tych małych kłamstewek kłamczuszków z kancelarii Głowy Państwa m.in. nt. prez.B.Obamy.
Taka głowa jaki naród.
PS. Czy ktoś pamieta, jaki był jeden z głównyc zarzutów wobec prez. A.Kwaśniewskiego ?
Że skłamał :)
I już nie ma sie co dziwić, że bracia Kaczyńscy , tak jak wcześniej cały naród, tak lubią A.Kwasniewskiego. Swój chłop.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)