Po słynnej kolacji prez.Kaczyńskiego z G.Napieralskim miały być wielomiesięczne wspaniałe tańce obu tych "obrońców ludu". Jeden walc nawet się udał - weto ustawy medialnej.
Ale wytrawnym tancerzom już przy następnym tańcu zaplątały sie nawzajem nogi i nie wiedzą jak to teraz rozplątać.
Bo jak na razie sytuacja wyglada następująco:
"Solidarny" prezydent odebrał emerytury dla b.ciężko pracującego ludu.
"Lewicowy" Napieralski ma szanse zaprzepaścić juz prawie wytargowane przedłużenie przywilejów dla nauczycieli.
Ale dobre panisko Tusk uratuje biedny lud i będzie łaskawie przydzielał emerytury odebrane przez dwóch "obrońców ludu".
Kolejny majstersztyk geniusza J.Kaczyńskiego, bo przeciez pewnie to on to wszystko wymyśla dla brata.
Chocholi taniec Kaczyńskich i Napieralskiego rozkręca się.



Komentarze
Pokaż komentarze