Wydane państwowe miliony na bilbordy i telewizyjne reklamy nowego wizerunku PiS nie rozruszały gospodarki. :) "Ciemny lud" tego nie kupił.
Pointą bajdurzenia PiS'u o gospodarce była prośba gwiazdy gospodarczej PiS, A.Natali-Swiat, o przełozenie debaty o budżecie o 2 tygodnie, bo się bidulka nie mogła połapać w liczbach. Pewnie myślała, że to bedzie debata o orzeszkach w Gabonie czy wygaszonych światłach w Słowacji.-
Miliony wydane. Bilbordy wyblakły. Zostało jak było.
Trzeba wrócić do tupania.
Pamiętamy tamtą debate przed wyborami w 2007. Dziś sam J.Kaczyński potwierdza, że m.in. tamta przegrana przez niego debata przyczyniła się do przegranych wyborów. A pamiętamy co było w kwadrans po debacie ? J.Kaczyński zrozumiawszy, że jednak debatę przegrał, szybko zorganizował konferencje prasową, na której ogłosił, ze debatę ... wygrał :)
Ostatni nieformalny szczyt Unii. Sadząc po szybkości zorganizowania konferencji prasowej na ten temat, i sądząc po tym co na niej mówił sam J.Kaczyński musiał to być rzeczywiście wielki sukces D.Tuska. Skoro sam J.Kaczyński to potwierdza swoją nieskrywaną zlością ?
To samo z E.Steinach. Skoro J.Kaczyński tak szybko zaprzecza, to znów musi to być rzeczywiście denerwujacy sukces Tuska.
Tylko tupanie ze złości zostało J.Kaczyńskiemu.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)